Piątek, 31 lipca
24°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Ekstraliga piłkarska kobiet: Tylko pierwsza połowa była udana

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 1 min czytania Wałbrzych

W meczu przedostatniej kolejki Ekstraligi AZS PWSZ Wałbrzych zremisował u siebie z GKS Katowice 2:2 i zachował tym samym status drużyny niepokonanej na własnym boisku.

Spotkanie rozpoczęło się świetnie dla gospodyń, bowiem już w 5’ Oliwia Rapacka odegrała z lewego skrzydła na linię „szesnastki” do Klaudii Miłek, a napastniczka AZS PWSZ precyzyjnym uderzeniem pokonała Weronikę Klimek. W dalszej części pierwszej połowy wałbrzyszanki kontrolowały grę, a ataki zespołu gości kończyły się zazwyczaj przed polem karnym. Również podopieczne trenera Kamila Jasińskiego nie stworzyły sobie za wielu okazji do podwyższenia prowadzenia, ale w 45’ udało im się zdobyć drugą bramkę – po dość przypadkowym zagraniu ręką sędzia podyktowała jedenastkę dla AZS PWSZ, a Małgorzata Mesjasz nie pomyliła się i do przerwy było 2:0. Wydawało się, że wszystko zmierza do wygranej gospodyń, ale katowiczanki wyszły na drugą połowę odmienione i zepchnęły rywalki do defensywy. W 59’ starania GKS przyniosły efekt, gdy Agata Sobkowicz popisała się otwierającym podaniem w pole karne do Nikoli Brzęczek, a ta strzałem z 10 metrów nie dała szans Jagodzie Sapor. AZS PWSZ prowadził już tylko jednym trafieniem, ale wałbrzyszanki mimo to nie potrafiły oddalić zagrożenia spod własnej bramki, a rywal wciąż atakował próbując doprowadzić do wyrównania. Stało się to w 74’ – Aleksandra Noras otrzymała piłkę w polu karnym i sprytnym uderzeniem z kilkunastu metrów po długim rogu umieściła futbolówkę w siatce. W ostatnich minutach żadnemu z zespołów nie udało się już zmienić losów spotkania i zakończyło się ono remisem 2:2. AZS PWSZ czeka jeszcze jeden mecz w tym sezonie - za tydzień w sobotę o 16 wałbrzyszanki zmierzą się w Sosnowcu z Czarnymi.



AZS PWSZ Wałbrzych – GKS Katowice 2:2 (2:0)



Bramki: Klaudia Miłek 5’, Małgorzata Mesjasz 45’ – Nikola Brzęczek 59’, Aleksandra Noras 74’



AZS PWSZ: Sapor, Kędzierska, Mesjasz, Zawadzka (88’ Pluta), Szewczuk, Ostrowska (60’ Rędzia), Rozmus, Głąb, Rapacka, Miłek, Fabova.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka