Piątek, 12 czerwca
13°C Jelenia Góra
reklamy

Czy będą czystki w PO?

Audio

Czytaj na głos

Autor: Sven 2 min czytania

Nie tylko radni Sojuszu Lewicy Demokratycznej ponieśli polityczne konsekwencje głosowania wbrew opinii swojej partii. Być może podobny los spotka także niektórych członków Platformy Obywatelskiej.

Radni SLD zagłosowali inaczej w sprawie likwidacji szkół. Troje złożyło legitymacje partyjne, a drugą trójkę czeka sąd partyjny. Podobne konsekwencje mogą spotkać radnych powiatowych z Platformy Obywatelskiej, którzy zagłosowali przeciwko grodzkości Wałbrzycha.

Jednym z nich jest członek zarządu powiatu Andrzej Lipiński, który nie krył, że przy obecnym stanie wiedzy na temat skutków zmian w strukturze powiatu wałbrzyskiego głosowanie za grodzkością Wałbrzycha byłoby nieodpowiedzialne.: - Chodzi między innymi o przejęcie długu powiatu przez miasto. W tej sprawie mamy jedynie obietnicę, że decyzję podejmie Rada Ministrów, ale jak na razie takiej decyzji nie ma, wiec nie wiemy na czym stoimy – tłumaczy Andrzej Lipiński.

Artur Torbus, z którym rozmawialiśmy na ten temat stwierdził, że głosowanie Andrzeja Lipińskiego w sprawie grodzkości jest dużym negatywnym zaskoczeniem dla sympatyków Platformy Obywatelskiej w Wałbrzychu: - Andrzej Lipiński zagłosował wbrew uchwale podjętej przez zarząd wojewódzki PO. Można powiedzieć, że „zagrał na nosie” Grzegorzowi Schetynie. Wkrótce wałbrzyskie koło partii wyda w tej sprawie swoją opinię.

Sam Lipiński nie czuje się w tej sprawie winny: - Ja nie widziałem uchwały, która wprowadzałaby dyscyplinę w głosowaniu w sprawie grodzkości Wałbrzycha. Zagłosowałem zgodnie z własnym sumieniem, identycznie głosowałem w 2007 roku. Uważam, że tylko duża jednostka samorządowa, jaką jest powiat wałbrzyski w obecnej postaci ma szansę na realizacje postawionych przed nią zadań. Poza tym jestem radnym z Mieroszowa, a tamtejsza rada miejska zagłosowała jednogłośnie przeciwko przywróceniu Wałbrzychowi statusu miasta na prawach powiatu. Oficjalnie nikt mnie jeszcze nie poinformował o zamierzeniach wobec mojej osoby. Jeżeli jednak zostanę postawiony przed sądem partyjnym, to będę się bronić, bo każdy ma prawo wypowiadać swoje zdanie, taki jest sens demokracji i samorządności – zapewnia Lipiński.

Pojawiły się także informacje dotyczące ewentualnego ukarania Moniki Wybraniec, która także weszła w skład zarządu powiatu z ramienia PO. Artur Torbus twierdzi, że Monika Wybraniec nie należy do Platformy Obywatelskiej, bo w momencie odtwarzania struktur partii pod koniec ubiegłego roku nie złożyła deklaracji członkowskiej. Pozostaje także kwestią otwartą, co z innymi członkami Platformy Obywatelskiej, którzy głosowali przeciw grodzkości Wałbrzycha w poszczególnych radach gmin? Czy także poniosą konsekwencje niesubordynacji?

Przypomnijmy, że za przywróceniem grodzkości w radzie powiatu głosowali następujący radni Platformy Obywatelskiej: Tomasz Senyk i Piotr Głąb. Przeciwni byli: Katarzyna Modrzejewska, Monika Wybraniec, Ireneusz Zarzecki, Jan Jóskowski, Jacek Mastalerz, Edward Podgórski, Andrzej Lipiński. Nieobecny był Zbigniew Downar.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka