Piątek, 24 lipca
16°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Cieszyć się, czy żałować?

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 1 min czytania

Dziwny przebieg miał mecz LKS–u Bystrzyca Górna przeciwko Zdrojowi Jedlina–Zdrój.

Zdrój grał na trudnym terenie, bowiem wszyscy wiedzą, że o punkty w Bystrzycy Górnej nie jest łatwo. Goście dobrze weszli w mecz i w końcówce pierwszej części po golu Szyszki wyszli na prowadzenie. Po przerwie na 2-0 dla Zdroju podwyższył Misiułajtis. Taki wynik utrzymywał się do 71 minuty. Później nastąpiło 5 minut, które wstrząsnęły Zdrojem. LKS zdobył w tym okresie 3 gole i wyszedł na prowadzenie. Na szczęście w doliczonym czasie gry przypomniał o sobie niezawodny snajper Chabrowski, który wykorzystał jedenastkę i doprowadził do remisu.



LKS Bystrzyca Górna - KS Zdrój Jedlina-Zdrój 3:3 (0:1)



Zdrój: Filip Fonfara - Dominik Łukaszczuk, Jonatan Dos Santos Pereira, Tomasz Szyszka, Piotr Wujda, Mateusz Wroczyński, Paweł Tobiasz (78' Maciej Piwoński), Artur Bełza, Dariusz Dydrych (61' Adrian Gębski), Sebastian Misiułajtys, Bartosz Chabrowski - Trener: Kamil Krzywda.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka