Drogi rowerowe powstają właśnie po to, aby odseparować ruch jednośladów od samochodów i zwiększyć bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu. 
Niestety, sama obecność ścieżki czy przejazdu nie chroni przed bezmyślnością. Wielu kierowców wciąż traktuje przejazdy dla rowerzystów jak zło konieczne, zapominając, że zbliżając się do nich, mają obowiązek zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście znajdującemu się na przejeździe lub nań wjeżdżającemu.
Dlaczego tak się dzieje?
Po pierwsze rutyna i pośpiech - kierowcy skupiają się często wyłącznie na innych samochodach, nie patrząc na boki przy skręcie lub wyjeździe z podporządkowanej.Brak wzajemnego szacunku - wciąż pokutuje przekonanie, że rowerzysta „zawsze zdąży wyhamować” lub że rower to pojazd gorszej kategorii.
Chwilowa dekonstracja - niewielka chwila uwagi odwróconej od drogi wystarczy, by doszło do potrącenia.
- Pamiętajmy: rowerzysty nie chronią poduszki powietrzne ani strefy zgniotu. Każde zderzenie z autem – nawet przy niewielkiej prędkości – kończy się dla niego bolesnym upadkiem, a nierzadko ciężkimi obrażeniami - mówią policjanci z Jeleniej Góry.
Szacunek na drodze to nie tylko miły gest – to warunek konieczny, byśmy wszyscy docierali bezpiecznie do celu. Uważajmy na siebie nawzajem i ustępujmy pierwszeństwa tam, gdzie wymagają tego przepisy i zwykły ludzki rozsądek.
- Zachowanie kierowcy samochodu jak na tym filmiku jest karygodne - słyszymy.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.