Blisko godzinne opóźnienie pociągu, bo pasażerowie musieli zatrzymywać się "na siku"
Audio
Czytaj na głos
fot. Koleje Dolnośląskie
Ze sporymi niedogodnościami spotkali się ostatnio pasażerowie Kolei Dolnośląskich, którzy podróżowali jednym z kursów na trasie Szklarska Poręba - Wrocław. Ze względu na problemy z obiema toaletami, pociąg zatrzymywał się na przydrożnych stacjach, żeby pasażerowie mogli załatwić potrzeby fizjologiczne.
Dziś (1.09) dostaliśmy oficjalną odpowiedź od rzecznika prasowego, Bartłomieja Rodaka.
Każdy pojazd KD, wyjeżdżający z bazy Spółki i rozpoczynający rejs w określonej relacji, jest w 100% sprawny i przygotowany do obsługi trasy, jak i zapewnienia pasażerom komfortowych warunków jazdy. Niestety, awarie toalet najczęściej są następstwem niewłaściwego użytkowania przez pasażerów. Tak jak miało to miejsce w tym przypadku.
Obie toalety zostały celowo zapchane dużą ilością ręczników papierowych, co w efekcie doprowadziło do wyłączenia ich z użytkowania. Nie ma możliwości naprawy toalet, gdy pojazd jest w ruchu, czynności naprawcze odbywać się mogą wyłącznie w serwisie KD.
By wyjść naprzeciw potrzebom pasażerów, obsługa pociągu zaproponowała korzystanie z toalet na stacjach pośrednich. Opóźnienie było naturalnym skutkiem powyższych zdarzeń. Każdy pasażer, dotknięty niedogodnościami podczas podróży, ma prawo złożyć reklamację dotyczącą przejazdu.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.