Piątek, 14 sierpnia
15°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Zofia Hadaj Cieślińska w Bibliotece pod Atlantami [FOTO]

Audio

Czytaj na głos

Autor: Ina 1 min czytania Wałbrzych

Z urodzoną we Francji, autorką książki pt. „Naznaczona przez los” – Zofią Hadaj Cieślińską – porozmawiać mogli wałbrzyszanie. Spotkanie odbyło się 5 lutego w Bibliotece pod Atlantami.

Zofia Hadaj Cieślińska urodziła się w 1926 roku w wielodzietnej polskiej rodzinie emigrantów-repatriantów. Młodość spędziła we Francji – w pięknym regionie Lotaryngii. W 1947 roku wraz z rodzicami i rodzeństwem wróciła do Polski, do Wałbrzycha.



W 2013 roku ukazała się pierwsza część jej wspomnień pt. „Naznaczona przez los”. Spotkanie, które odbyło się w Bibliotece pod Atlantami, pozwoliło dowiedzieć się wszystkim ciekawym, jak wyglądało życie kobiety – we Francji, ale również w Polsce - oraz jak powstawała książka i co skłoniło autorkę do jej napisania. Poruszyła kwestie rodziny, miłości, zdrowia, życia codziennego, pracy, a także warunków, które zastała w Polsce po swoim przyjeździe.



- Jako młoda dziewczyna poszłam z koleżanką do wróżki. Przepowiedziała mi wyjazd za granicę i burzliwe życie. Sprawdziło się – wyjaśniała Zofia Hajdaj.



Mimo trudności, jakie spotkały ją w życiu - ku zdziwieniu wielu osób – jest nadzwyczaj pogodną osobą.



- Od dziecka taka byłam – tłumaczyła. – Rodzice wspominali, że wszystko chciałam robić samodzielnie, często powtarzałam „Ja sama”.



- Zosia – Samosia – uśmiechała się zgromadzona publiczność.



Jeśli ktoś chce dowiedzieć się jeszcze więcej i poznać całą historię, autorka odsyła do swojej książki. Co ciekawe, jak przyznała – na zdjęciu, które widnieje na okładce książki, jest ona sama – w samodzielnie uszytej sukience.



Wiemy również, że kolejna część wspomnień już czeka na druk. Jej tytuł to „Stracone iluzje”.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka