Sobota, 8 sierpnia
19°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Źle, choć dobrze. Wyborcze podsumowanie

Audio

Czytaj na głos

Autor: JARO 1 min czytania Wałbrzych

Wałbrzyskiemu kandydatowi co prawda nie udało się wejść do Europarlamentu, ale w Wałbrzychu i powiecie wałbrzyskim Jerzy Tutaj zdeklasował swoich rywali. Blisko 27 tys. osób oddało na niego swój głos.

Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej szef klubu poselskiego PO, Zbigniew Chlebowski i Jerzy Tutaj podsumowali wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego.

- Jesteśmy zadowoleni, bo zdobyliśmy jeden z najlepszych wyników w Polsce – mówił Zbigniew Chlebowski. – Nasz okręg wyborczy zdobył dla Platformy aż 3 miejsca w Parlamencie Europejskim. Podobne osiągnięcie udało się tylko w Warszawie i Poznaniu. Jurek Tutaj zaś dzięki poparciu, jakie otrzymał, dołączył do grona liderów PO na Dolnym Śląsku.

Potwierdzają to wyniki wyborów. Jerzy Tutaj zdobył w Wałbrzychu 8557 głosów, to jest prawie 40%. Tymczasem wszyscy kandydaci PiS i SLD-UP zdobyli łącznie tylko 33% głosów.

- Dziękuję wszystkim, którzy na mnie zagłosowali – mówił Jerzy Tutaj. – W trakcie kampanii odwiedziłem 70 miejscowości, odbyłem 130 spotkań. Ten olbrzymi potencjał wyborczy, który udało nam się uzyskać, postaramy się zagospodarować podczas przyszłorocznych wyborów samorządowych.

- Na pewno będziemy się starali o zmianę ordynacji wyborczej do PE – dodawał Zbigniew Chlebowski. – Ta obecna jest bardzo skomplikowana i nie zawsze zwraca uwagę na wynik konkretnego kandydata. Do PE dostały się nawet osoby, które otrzymały 5 czy 10 tys. głosów. Podoba mi się np. model niemiecki, gdzie obowiązują listy krajowe i wchodzą z nich osoby, które mają najwięcej głosów. Dla mnie jest również kompromitacją sytuacja, w której połowa wybranych Eurodeputowanych nie posługuje się żadnym językiem obcym.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka