Sobota, 1 sierpnia
22°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Zawalił ostatnie strzelanie

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 1 min czytania Europa

Ondrej Moravec po raz trzeci w karierze został mistrzem świata w biathlonie na nartorolkach. Czech triumfował w biegu pościgowym. W Novym Meście dobrze spisał się Grzegorz Guzik, który zanotował jeden z lepszych czasów dnia.

Sobotni sprint padł łupem Czechów. Na podium uplasowali się Michal Krcmar, Ondrej Moravec i Tomas Krupcik. Ostatni z nich w biegu pościgowym zawiódł na całej linii i z medalowej lokaty osunął się aż na szesnaste miejsce. Krcmar i Moravec pierwsze trzy okrążenia pokonywali wspólnie. Podczas pierwszego strzelania w stójce Krcmar spudłował dwukrotnie, dzięki czemu jego bardziej doświadczony rodak objął samodzielne prowadzenie, którego nie oddał już do końca. Dla Moravca to już trzecie złoto w karierze – poprzednie dwa wywalczył w 2014 roku.



Krcmar bezbłędnym czwartym strzelaniem uratował dla siebie srebrny medal. Na trzecie miejsce, z siódmego, awansował Artem Pryma z Ukrainy.



Początkowo świetnie spisywał się Mateusz Janik z Borówna, który pierwsze trzy strzelania zaliczył bez niecelnych strzałów. Pozwoliło mu to awansować aż na siódme miejsce. Niestety Polak nie wytrzymał presji i podczas ostatniej próby strzeleckiej aż trzykrotnie posłał strzały poza cel, co oznaczało spadek na początek trzeciej dziesiątki. Biathlonista AZS AWF Wrocław został sklasyfikowany na 22. miejscu.



Bardzo dobry występ zaliczył Grzegorz Guzik, który z dwoma karnymi rundami awansował aż o osiemnaście lokat – z 35. miejsca na starcie na 17. pozycję na mecie. Polak miał ósmy wynik biegu, a odejmując różnice czasowe ze sprintu uzyskałby czwarty rezultat!



Źródło: Polski Związek Biathlonu

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka