Czwartek, 13 sierpnia
17°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Zachwycająca „Patetyczna”

Audio

Czytaj na głos

Autor: Szela 1 min czytania Wałbrzych

Niezwykłe emocje stały się udziałem melomanów na koncercie Filharmonii Sudeckiej. Wykonana przez orkiestrę pod dyrekcją Olega Zwierjewa VI Symfonia h–moll „Patetyczna” Piotra Czajkowskiego, wywołała prawdziwy zachwyt. Gromkie brawa nie milkły do chwili, gdy dyrygent zgodził się na bis. Powtórzono kodę trzeciej części m

Oleg Zwierjew, artysta z dalekiego Irkucka, jest uważany za jednego z najwybitniejszych absolwentów renomowanego Konserwatorium w Sankt Petersburgu. Od dwudziestu lat pełni funkcję dyrektora naczelnego i dyrygenta Rosyjskiej Filharmonii Miejskiej w Irkucku na Syberii. To z jego inicjatywy wiele światowej rangi arcydzieł po raz pierwszy zostało wykonanych na wschodzie Syberii, m.in. utwory Mahlera, Straussa, Bartoka, Elgara czy Strawińskiego. Zwierjew dyryguje na całym świecie – oklaskuje go publiczność w Japonii, Szwajcarii, Australii, Niemczech i USA.
- To ogromne wyróżnienie dla Wałbrzycha, że przyjął nasze zaproszenie – mówi dyrektor filharmonii Dariusz Mikulski.

Historię powstania „Patetycznej” przybliżyła słuchaczom Krystyna Swoboda. Autor muzycznego arcydzieła, Piotr Czajkowski, był wówczas człowiekiem ogromnie nieszczęśliwym, zaszczutym przez drobnomieszczańskie środowisko z powodu homoseksualnych skłonności.
- To też stało się powodem samobójstwa artysty – mówiła prelegentka.
Symfonia składa się z czterech części. Wszystkie są piękne, ale trzecia po prostu zapiera dech w piersiach. Ostatnia, czwarta część, wyraża tak ogromny ból kompozytora, że łzy same cisną się do oczu. Do tego wirtuozowskie wykonanie i znakomite prowadzenie orkiestry.
- Prawdziwa uczta duchowa – mówili słuchacze po koncercie.

Oprócz symfonii Piotra Czajkowskiego, publiczność wysłuchała utworów Michaiła Glinki, Jana Sibeliusa i Edwarda Griega.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka