Czwartek, 30 lipca
33°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Zabrakło niewiele

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 1 min czytania Wałbrzych

W ostatniej kolejce Dolnośląskiej Ligi Juniorek siatkarki MKS–u Chełmiec Wodociągi Wałbrzych przegrały z MKS IgnerHome Volley Świdnica 2–3 (25:18, 24:26, 25:20, 11:25, 17:19).

Suchy wynik nie odda dramaturgii tego spotkania. Do ostatniej piłki rozgrywała się walka o awans do turnieju finałowego – o 4. miejsce w ligowej tabeli walczyły trzy zespoły. Olimpia Jawor podejmowała na własnym parkiecie wrocławski AZS i wygraną mogła zapewnić sobie udział w finałach rozgrywek. Przegrała jednak 0:3, co oznaczało, że zwycięzca naszego meczu dołączy do trójki najlepszych zespołów na Dolnym Śląsku.

Widowisko, jakie stworzyły młodzieżowe siatkarki i kibice obu klubów, można porównać z derbowym spotkaniem drugoligowych drużyn, które rozgrywane było dwa tygodnie temu w Świdnicy. Emocje, walka, stres, pot i mnóstwo fantastycznych siatkarskich wymian. Rozstrzygnięcie przyszło dopiero w tie-breaku, który zakończył się wynikiem 17:19.

Wynik wpisany do ligowej tabeli pokazał, że wszystkie trzy zespoły walczące o 4. miejsce mają 13 punktów, ale to świdniczanki triumfowały pięciokrotnie.

- Dziś ciężko powiedzieć cokolwiek. Zagraliśmy dobre spotkanie i tak naprawdę odpadamy z rywalizacji dwoma małymi punktami. Ból i żal jest duży, ale taki jest sport. Przystępując do rozgrywek skazywani byliśmy na straty. Pokazaliśmy jednak, że mimo młodego zespołu możemy mierzyć wysoko. Czas na analizę jeszcze przyjdzie, ale już teraz wiem, że ciężka praca dziewczyn w tym sezonie przyniesie efekty w kolejnym roku. Zostawiły na parkiecie całe serce i należą się im za to ogromne brawa - powiedział trener naszego zespołu Kacper Jesiołowski.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka