Czwartek, 13 sierpnia
21°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

XXII Festiwal Kwiatów i Sztuki rozpoczęty

Audio

Czytaj na głos

Autor: MS 1 min czytania Wałbrzych

Mimo nieba grożącego deszczem już od rana napływały do Książa tłumy zwiedzających, a przy wjeździe na łąkowy parking rosła kolejka samochodów.

Oferta ogrodników była tradycyjnie bogata – zawierała cebulki i nasiona, rośliny jednorocznie i wieloletnie, fantazyjne kaktusy, sadzonki drzewek i krzewów ozdobnych, dekoracje ogrodowe z meblami włącznie, bonsai, antyki stare i nowe, a nawet sarnie rogi i raczej kiczowate figury lwów.

W drodze do zamku uderzała w oczy obfitość kramów z tanimi chińskimi wyrobami, które zastąpiły to, co oferowano tam jeszcze dwa, trzy lata temu. Objaw kryzysu? Na dziedzińcu można było podziwiać dekoracje ślubnych aut i powozów – te ostatnie pieczołowicie zabezpieczone przed deszczem. W zamku wędrujące tłumy oglądały ekspozycje dekoracji sal weselnych, stoiska z biżuterią, kapeluszami, minerałami, drewnianymi łyżkami i mnogością innych dóbr. Oblężenie przeżywał stół z degustacją win, gdzie po kupieniu losu za 5 zł można było wygrać butelkę lub otrzymać pełen kieliszek. Ale największy tłok panował w sali, gdzie sprzedawano polskie orchidee. Noszenie okazałej orchidei w doniczce pod pachą wyraźnie należało do szyku.

Niestety, nieco trudno było zdobyć informację o miejscu, gdzie miało się odbyć zapowiadane w programie na godz. 11.00 uroczyste rozpoczęcie oraz pokaz „Teatru prawdziwego”. Pracowicie kierujący ruchem ochroniarze wpadali w lekką panikę, usłyszawszy to pytanie i odsyłali do siebie nawzajem, do sali, w której zwykle mają miejsce koncerty, a gdzie była ekspozycja bonsai, lub do sali kinowej, której zamknięte drzwi przystawiono krzesłem, żeby nie zajrzał tam nikt niepowołany. Mimo wytrwałych poszukiwań nie udało nam się odnaleźć owego tajemniczego miejsca.

Na dziedzińcu zamkowym rozbrzmiewał gwar różnych języków – słychać było niemiecki, czeski, angielski. Wydaje się, że przez ponad 20 lat swego istnienia festiwal wyrobił sobie markę w promieniu kilkuset kilometrów. Spora ilość zwiedzających wyglądała na miłośników kwiatów, którzy są stałymi bywalcami i wiedzą, po co przyszli. W południe trudno się już było przecisnąć w wąskim przejściu między zamkowymi oficynami.

Znów będzie się można potem odnaleźć w narożniku wielu zdjęć na Naszej Klasie i Facebooku...

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka