Czwartek, 11 czerwca
13°C Jelenia Góra

Wielkie szkło w sałatce warzywnej

Audio

Czytaj na głos

Autor: EG 1 min czytania

– Kupiłam w sklepie Biedronka w Wałbrzychu słoik z sałatką warzywną. Jedliśmy obiad, mój syn znalazł w sałatce wielkie szkło – pokazuje zdenerwowana Władysława Podosek.

- Skąd mogę wiedzieć, czy nie było w sałatce więcej szkła? Mogłam zjeść jakieś drobne kawałki, bo nie gryzę dokładnie. Strasznie wymiotowałam po zjedzeniu – opowiada mieszkanka Czarnego Boru.

- Mój syn, Karol, trafił na ten duży kawałek szkła, on je uważniej niż ja, gryzie dokładnie. Ma 17 lat, mieszka w Wałbrzychu. Jedliśmy sałatkę w cztery osoby – skarży się pani Władysława.

- Nie zawsze przecież samemu robi się surówkę do obiadu. Czasem człowiek kupuje gotową sałatkę. Jak zobaczyłam to szkło, to z nerwów aż mnie zatrzęsło – opowiada zdenerwowana kobieta.

Zwróciliśmy się do rzecznika prasowego sieci sklepów Bierdonka w Polsce, Pawła Tymińskiego. Zapytaliśmy, czy sieć poczuwa się do odpowiedzialności za jakość sprzedawanych przez siebie produktów. Paweł Tymiński wyjaśnił, że zwróci się do producenta sałatki o wyjaśnienia, sprawdzi certyfikat jakości tego produktu. Dopiero wtedy będzie mógł udzielić nam szczegółowej odpowiedzi, jak doszło to incydentu.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka