Czwartek, 30 lipca
26°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Wicestarosta nie pozostawił suchej nitki na radnym

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 1 min czytania powiat wałbrzyski

Pod koniec wczorajszej sesji rady powiatu wałbrzyskiego wicestarosta Krzysztof Kwiatkowski odniósł się do aktywności jednego z radnych opozycji, a mianowicie radnego Arkadiusza Muchy.

Jako pierwszy głos zabrał członek Zarządu Mirosław Potapowicz, który zawnioskował do przewodniczącego rady powiatu, by ten podjął kroki, które zmobilizują radnych do uczestnictwa w pełnym wymiarze w sesjach rady powiatu.
- Uważam, że radni, którzy opuszczają sesję przed jej zakończeniem lub przychodzą w trakcie jej trwania, powinni mieć częściowo potrącaną dietę radnego – uważa Potapowicz.



Zaraz po nim głos zabrał wicestarosta Krzysztof Kwiatkowski.
- Zdecydowanie przychylam się do tego wniosku. Przykładem jest Arkadiusz Mucha, który opuszcza niemal każdą sesję zanim się ona zakończy – mówi Kwiatkowski. – Radny ponadto nie bierze udziału w żadnych pracach komisji. Już nie pamiętam kiedy Arkadiusz Mucha dotrwał do końca sesji. Rozumiem, że zdarzają się sytuacje, że radny musi wyjść wcześniej lub się spóźni, ale w tym konkretnym przypadku ta sytuacja stale się powtarza. Kiedy radny widzi przedstawicieli mediów, wtedy wykazuje się aktywnością, ale z jego pracy jako radnego nic nie wynika.



Przewodniczący rady Marek Tarnacki zapewnił, że zapozna się z możliwościami prawnymi zastosowania takich kroków i poinformuje radnych o istniejących przepisach.



Kiedy wicestarosta wypowiadał się na temat pracy radnego Muchy, zainteresowanego nie było na sali obrad. Nam w rozmowie telefonicznej powiedział:
- Przykro, że ten atak na mnie nastąpił, kiedy nie było mnie na sali i nie miałem jak się bronić – mówi Arkadiusz Mucha. – W tej kadencji, i w poprzedniej również, rzadko się zdarzało bym opuszczał sesje. Dziś musiałem wyjść wcześniej, bo miałem ważną sprawę rodzinną i zgłaszałem to przewodniczącemu klubu oraz przewodniczącemu rady. To nagonka polityczna na moją osobę. Innym radnym również zdarzają się nieobecności i wyjścia w trakcie sesji, ale nie są oni atakowani przez członków Zarządu.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka