Dlaczego sama regeneracją turbosprężarki lub wymiana turbiny na nową może nie rozwiązać problemu w pełni?
Wyobraź sobie: auto traci moc, z wydechu bucha niebieski dym — turbina do wymiany. Mechanik montuje nową jednostkę, auto wraca na drogę. Kilka tysięcy kilometrów później historia się powtarza. Ta sama usterka, ten sam koszt. Przecież turbina była nowa — skąd problem?
Audio
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.