Sobota, 1 sierpnia
22°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

W czwartek sesja Rady Miasta

Audio

Czytaj na głos

Autor: Sven 1 min czytania Wałbrzych

Czwartkowa sesja Rady Miasta powinna przynieść kilka rozstrzygnięć. Niektóre budzą spore emocje.

Punkt 17 to Uchwała Rady Miejskiej Wałbrzycha w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego. Chodzi oczywiście o mandat Przewodniczącej Rady Miasta Agnieszki Kołacz-Leszczyńskiej, która 8 listopada, na 1 posiedzeniu Sejmu RP VII kadencji złoży uroczyste ślubowanie. Tu nie będzie kontrowersji, co najwyżej chwile wzruszenia, kwiaty, ostatnie wspólne zdjęcia i pożegnania.



Jednak wcześniejsze punkty: 10. Uchwała Rady Miejskiej Wałbrzycha w sprawie likwidacji jednostki budżetowej gminy Biuro Obsługi Socjalnej w Wałbrzychu i 11. Uchwała Rady Miejskiej Wałbrzycha w sprawie utworzenia gminnej jednostki organizacyjnej – Biuro Obsługi Jednostek Gminy mogą wzbudzić dyskusje i sporo emocji, bo swoją obecność na sesji zapowiedziały osoby, których te uchwały bezpośrednio dotyczą: pracownicy administracji wałbrzyskich szkól podstawowych i gimnazjalnych oraz przedszkoli.



W liście, który dotarł do naszej redakcji czytamy, między innymi: „Nie mamy wsparcia z żadnej strony, każdy jest zastraszony i boi się zabrać głos w naszej sprawie”. Autorzy listu nie precyzują, o kogo chodzi, ale można się domyślać, że o opozycyjnych radnych i związki zawodowe. Co prawda, na posiedzeniu jednej z komisji szef wałbrzyskiej „Solidarności” Radosław Mechliński przekonywał, że likwidacja Biura Obsługi Socjalnej nie jest dobrym posunięciem, ale innych śladów jego działalności w tej sprawie nie zauważyliśmy. Prezydent Roman Szełemej stwierdził, że pracę 49 osób może z powodzeniem wykonywać 6-7 osób, ale z taka liczba nie zgadzał się nawet Robert Hadaś, w końcu skarbnik i księgowy.



Według pomysłodawców tych zmian chodzi o racjonalizację funkcjonowania Urzędu Miasta i oszczędności ratujące walący się budżet miasta. Zobaczymy w czwartek, czy radni, w zdecydowanej większości ci sami, którzy przyjmowali nierealny budżet, nadal będą bronić swojego zdania. A może liczby i koalicyjne mariaże nie przesłonią jednak zwykłego człowieka pracy?

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka