Wczoraj około godz. 21.00 dyżurny wałbrzyskiej komendy odebrał zgłoszenie z prośbą o pomoc. 21-letni mieszkaniec Wałbrzycha wybrał się z psem na spacer. Idąc starym torowiskiem w kierunku góry Chełmiec, spadł ze stromej skarpy. Został przygnieciony drzewem, które osunęło się na niego w momencie upadku. Mężczyzna stracił orientację i nie był w stanie sam się wydostać z pułapki. Na miejsce skierowano natychmiast patrole interwencyjne z Wydziału Prewencji KMP w Wałbrzychu. Poszukiwania prowadzone w rejonie szlaku kolejowego niestety nie przyniosły rezultatów. Z uwagi na zapadający zmrok i na to, iż z mężczyzną od dłuższego czasu nie można było nawiązać kontaktu, poproszono o pomoc strażaków oraz goprowców.
Dwaj funkcjonariusze Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego: sierż.szt. Mariusz Skoczeń oraz st.sierż. Artur Mroszczyk, wykorzystując doskonałą znajomość terenu, wytypowali do sprawdzenia kilka miejsc, gdzie znajdowały się strome urwiska. W czasie sprawdzania wąwozu dochodzącego do podnóża góry Chełmiec usłyszeli wołanie o pomoc. Po kilku minutach dotarli do leżącego na zboczu skarpy, przygniecionego drzewem mężczyzny. Pomogli 21-latkowi wydostać się z potrzasku i przetransportowali go do miejsca, gdzie czekał już na niego zespół ratowników medycznych. Mężczyzna trafił do szpitala w celu przeprowadzenia diagnostyki.