reklamy
Niedziela, 25 października Imieniny: Daria, Kryspin, Sambor
6°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Aktualności Wielkie otwarcie nowego parku handlowego! [ZDJĘCIA] Aktualności Nowe autobusy na ulicach Aktualności Ród Hochbergów - nie tak nieskazitelny, jak go malują Aktualności Zmiany w wałbrzyskiej policji 112 Ciężarna i jej dziecko nie żyją, sprawca wypadku na wolności Pomagamy Przeżył atak nożownika i dwie reanimacje. 15-letni Kacper walczy o powrót do zdrowia! Tragedie i dramaty Tragedia w Czadrowie. Kobieta zasłabła podczas kierowania samochodem i zmarła! Seniorzy Projekt „ASY” w Starych Bogaczowicach Aktualności Nowy zakład produkcyjny w Wałbrzychu. Zatrudnienie znajdzie ponad 100 osób Nekrologi Odeszła Wanda Oleśków, ceniona nauczycielka historii Tragedie i dramaty Podwójna śmierć na drodze! Czy jechali prawie 200km/h? Aktualności Zwierzęta z Zoo Łączna pod nadzorem burmistrza Mieroszowa. Koniec z relokacją! Tragedie i dramaty Tragedia na torach. Zginął mężczyzna Kilometry Kierowcy muszą uważać. Kolejne zamknięcia na A4 Aktualności Posłowie i senatorowie interweniują w sprawie Zoo Łączna
reklamy

Tłumy turystów na Dzikowcu

Audio

Czytaj na głos

Autor: opr. PAW 1 min czytania

W sobotę i w niedzielę pogoda dopisywała. Iście wiosenna aura spowodowała, że na Dzikowcu zjawiły się tłumy turystów.

reklamy

W sobotę czynna była kolejka i cieszyła się olbrzymim zainteresowaniem. Na wieżę widokową wchodziły tysiące osób. Podobnie było w niedzielę. Doszło nawet do sytuacji, że policja zamknęła ulicę Bema dla pojazdów, gdyż aut było zbyt dużo i dojazd na Dzikowiec był zakorkowany. Nie wszyscy są zadowoleni z takiego stanu rzeczy, bowiem przez to, że zamknięto ulicę Bema nie można było sie dostać na Orlik czy pobliski cmentarz.

"Niestety dzisiejsze zajęcia na Orliku zostają odwołane! Powodem jest brak możliwości dojazdu na orlik. W związku z dużym przypływem turystów policja zamknęła ul. Bema, co w praktyce oznacza brak możliwości dojazdu, bo funkcjonariusza ruchu drogowego nie interesuje to, iż ktoś jedzie na orlik a nie na Dzikowiec. Zajęcia zostają wstrzymane do ustabilizowania sytuacji z dojazdami w weekend na Orlik. Przepraszamy" - napisali na swoim profilu organizatorzy zajęć na Orliku.

Otrzymaliśmy też maile od mieszkańców i turystów, którzy nie kryli złości z zaistniałej sytuacji.

- To jest po prostu zła organizacja, bo jeśli ktoś widział, że samochodów jest za dużo, to trzeba było stopniowo wpuszczać pojazdy i część wypuszczać i wtedy ruch odbywałby się płynnie, a tak wiele osób musiało zostawić auto kilometr albo i dalej od Dzikowca - pisze pan Remigiusz. - Żebym ja spokojnie nie mógł dojechać na cmentarz to chyba lekka przesada - dodaje pan Jacek.

Skomentuj Brak komentarzy

Bez podpisu komentarz będzie podpisany „Gość”. Komentarz gościa nie może być później usunięty przez autora.

Masz konto? Zaloguj się.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka