Poniedziałek, 3 sierpnia
15°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Tłumy turystów na Dzikowcu

Audio

Czytaj na głos

Autor: opr. PAW 1 min czytania REGION, Boguszów-Gorce

W sobotę i w niedzielę pogoda dopisywała. Iście wiosenna aura spowodowała, że na Dzikowcu zjawiły się tłumy turystów.

W sobotę czynna była kolejka i cieszyła się olbrzymim zainteresowaniem. Na wieżę widokową wchodziły tysiące osób. Podobnie było w niedzielę. Doszło nawet do sytuacji, że policja zamknęła ulicę Bema dla pojazdów, gdyż aut było zbyt dużo i dojazd na Dzikowiec był zakorkowany. Nie wszyscy są zadowoleni z takiego stanu rzeczy, bowiem przez to, że zamknięto ulicę Bema nie można było sie dostać na Orlik czy pobliski cmentarz.

"Niestety dzisiejsze zajęcia na Orliku zostają odwołane! Powodem jest brak możliwości dojazdu na orlik. W związku z dużym przypływem turystów policja zamknęła ul. Bema, co w praktyce oznacza brak możliwości dojazdu, bo funkcjonariusza ruchu drogowego nie interesuje to, iż ktoś jedzie na orlik a nie na Dzikowiec. Zajęcia zostają wstrzymane do ustabilizowania sytuacji z dojazdami w weekend na Orlik. Przepraszamy" - napisali na swoim profilu organizatorzy zajęć na Orliku.

Otrzymaliśmy też maile od mieszkańców i turystów, którzy nie kryli złości z zaistniałej sytuacji.

- To jest po prostu zła organizacja, bo jeśli ktoś widział, że samochodów jest za dużo, to trzeba było stopniowo wpuszczać pojazdy i część wypuszczać i wtedy ruch odbywałby się płynnie, a tak wiele osób musiało zostawić auto kilometr albo i dalej od Dzikowca - pisze pan Remigiusz. - Żebym ja spokojnie nie mógł dojechać na cmentarz to chyba lekka przesada - dodaje pan Jacek.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka