Sobota, 15 sierpnia
18°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Toyota to nie tylko samochody

Audio

Czytaj na głos

Autor: Sven 2 min czytania Wałbrzych

Odwiedziliśmy niedawno Salon Toyoty Jana Nowakowskiego w Wałbrzychu. Tym razem nie kupowaliśmy samochodu. Chcieliśmy poznać ludzi i dowiedzieć się jacy są.

O dość surowym otoczeniu strefy ekonomicznej szybko zapomnieliśmy po przekroczeniu progu salonu. Przestronne i funkcjonalne wnętrze przeszklonej budowli sprzyja zarówno pracy jak i zakupom. Ominęliśmy jednak lśniące pojazdy, naszym celem byli ludzie.



Rozmawialiśmy z kilkoma osobami, które różnią się wiekiem, płcią, doświadczeniem, wykształceniem, funkcją w firmie i stażem. Łączy ich zamiłowanie do samochodów. Niektórzy próbowali nawet swoich sił w rajdach. Wszyscy podkreślali, że motoryzacja jest ich pasją.
Dowiódł tego Grzegorz, który po usłyszeniu pytania o jakiś szczegół techniczny, gotów był udzielić wyczerpujących informacji i poprzeć je dowodami. Na co dzień jest doradcą ds. sprzedaży, ale zaczynał jako mechanik. Do dzisiaj w wolnych chwilach ulepsza swój pojazd, a kilku znajomym zamontował profesjonalne systemy audio. Grzegorz awansował, ponieważ przełożeni zauważyli jego dobry kontakt z ludźmi i kupiecką smykałkę. Dzięki temu może łączyć obydwa zainteresowania: samochody i handel.



Piotr wrócił do pracy w salonie po przerwie na poszukiwanie przygód w innych branżach. Przypomniał starą, często zapominaną, prawdę, że praca musi dawać dwie rzeczy: utrzymanie i satysfakcję. – W poprzedniej pracy brakowało mi kontaktu z ludźmi. Ten brak odbierał mi zadowolenie z wyników i zarobków – wspomniał niedawną jeszcze przeszłość.
Wioletta, kierownik działu handlowego, prowadzi własną szkołę tańca w Świebodzicach. – To hobby, nie chodzi o zarobek. Wymyśliłam tę szkołę, żeby młodzież miała jeszcze jedną propozycję spędzania czasu – zapewnia.



Wioletta pracuje w salonie od czternastu lat. Zaczynała, jak to często bywa, od przygotowywania kawy. Dzisiaj kieruje jednym z najważniejszych działów w firmie. – Pracuję w firmie praktycznie całe moje dorosłe życie. Jest tu wiele osób, które pracują po kilka, kilkanaście lat. To znaczy, że jest tu przyjazna atmosfera. Podstawowym kryterium przyjmowania do pracy w naszym salonie są kwalifikacje - mówi kierownik działu handlowego.
Joanna i Milena pracują w recepcji. Każdego, kto wejdzie do salonu na pewno skierują do właściwej osoby. Obie podkreśliły, że bardzo ważne jest poczucie bezpieczeństwa i komfortu pracy. – Przychodzimy do pracy bez stresu. Mamy swój zakres obowiązków i staramy się wykonywać je jak najlepiej. Ktoś powie, że recepcjonistką można być w wielu miejscach, ale w tym wypadku decydująca jest atmosfera – zapewniły zgodnie obie panie.
Gabinet Agnieszki Ponczyńskiej, członka zarządu firmy, urządzony jest ze smakiem. „Starodawne” radio, zdjęcia i drobiazgi, dzięki którym panuje tu „domowy” klimat. – W firmie spędzam dużo czasu. Mam wrażenie, że więcej niż w domu. Pracownicy salonu stali się moją drugą rodziną. Staramy się, żeby to miejsce było przyjazne, wypełnione zdrową atmosferą. Z wieloma pracownikami znam się od wielu lat. Zanim weszłam w skład zarządu też byłam pracownikiem. Wydaje mi się, że załoga jest zadowolona z atmosfery, jaką wspólnie stworzyliśmy – kończy pani Agnieszka.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka