Niedziela, 16 sierpnia
23°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Staś i Nel w dekonstrukcji

Audio

Czytaj na głos

Autor: Stefa 1 min czytania Wałbrzych

Sezon teatralny dobiega końca. Tuż przed jego końcem wałbrzyski Teatr Dramatyczny zaproponował publiczności dwie premiery: Szoa – Show. Parodia makabryczna (o niej pisaliśmy kilka dni temu) oraz "W pustyni i w puszczy. Z Sienkiewicza i z innych".

Spektakl "W pustyni i w puszczy. Z Sienkiewicza i z innych" to dzieło bardzo historyczne, ale też nadzwyczaj dziś aktualne. Jego twórcy dekonstruują tu mnóstwo mitów i przekonań, w jakich tkwiliśmy jeszcze kilka czy kilkadziesiąt lat temu, na czele z mitem Polaka patrioty-bohatera, ale też białego Europejczyka, Pana-mężczyzny (w relacji do kobiety-dziecka) oraz mit "bezstronnego badacza-obserwatora" z antropologicznych badań terenowych, na których latami opierała się etnologia, przemianowana potem na antropologię kultury. Autorzy nie boją się też przy tym ośmieszania niektórych współczesnych "izmów" i ideologii, jak ukrywany często starannie rasizm (nie sposób nie myśleć w tym kontekście o wojnie w Iraku) czy przerysowana poprawność polityczna, która często, zamiast rzeczywiście rozwiązywać problemy, zamienia tylko znaki.



Wśród twórców spektaklu jest troje kulturoznawców, co daje się mocno odczuć na scenie. Kulturoznawstwa jest w tym spektaklu bardzo dużo, począwszy od wielości odniesień, kolażu źródeł, z których pochodzą inspiracje autorów sztuki, wielości płaszczyzn, na których odbywa się sztuka, a kończąc na umiejętnie przemycanych problemach teoretycznych związanych właśnie z kondycją badacza czy samą koncepcją kultury. Mimo bogactwa tak wysublimowanych treści spektakl jednak w żadnym momencie nie pozostaje hermetyczny, jego forma bardzo bezpośrednio przemawia do widza, ruch sceniczny zakomponowany jest przejrzyście i zgrabnie, oprawa multimedialna znakomicie dopowiada treści dramaturgiczne, a energia płynąca ze sceny mogłaby obdzielić kilka innych przedstawień.



Trzy godziny upływają niepostrzeżenie i, choć konfrontacja z także przecież nas dotyczącymi uprzedzeniami bywa bolesna, to jednak krytyka ta przeplata się ze zrozumieniem ludzkich słabości i swego rodzaju czułością dla wszelkich, także tych "negatywnych", przejawów każdej kultury. Bo przecież one także stanowią jej nieodłączną część i decydują o specyfice. Prawdziwy kulturoznawca musi być wyrozumiały.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka