Wtorek, 4 sierpnia
32°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Stanisławek zna przepisy

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 1 min czytania Wałbrzych

Eugeniusz Stanisławek wygrał w Sądzie Pracy sprawę przeciwko swojemu byłemu pracodawcy, a mianowicie Uzdrowisku „Szczawno–Jedlina”.

Przypomnijmy, że Eugeniusz Stanisławek był szefem Uzdrowiska „Szczawno-Jedlina” za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości.

Stanisławek uznał, że przy zwalnianiu go z funkcji prezesa spółki Skarbu Państwa, zostały popełnione błędy i dlatego zwrócił się do Sądu Pracy o rozstrzygnięcie tego sporu. I Sąd Pracy uznał, że Eugeniusz Stanisławek ma rację i teraz Uzdrowisko „Szczawno-Jedlina” powinno wypłacić swojemu byłemu prezesowi trzykrotność miesięcznych poborów. Uzdrowisko zamierza jednak odwołać się od tej decyzji.

To nie pierwszy przypadek, że Eugeniusz Stanisławek dochodzi swoich praw na drodze sądowej. I jak dotąd zawsze z tych batalii wychodzi zwycięsko.
Kiedy został prezesem Uzdrowiska „Szczawno-Jedlina” zrezygnował z funkcji radnego powiatowego. Mniej więcej w tym samym okresie rada powiatu zadecydowała o wygaśnięciu mandatu Stanisławka, bo rzekomo prowadził on działalność gospodarczą. Stanisławek wówczas odwołał się od tej decyzji, bo uznał, że decyzja radnych jest niezgodna z prawem i został niesłusznie pozbawiony mandatu radnego. Eugeniusz Stanisławek wygrał ten proces i chciał wrócić do składu rady, bowiem prezesem uzdrowiska już w tym czasie nie był. Radni powiatowi jednak nie zgodzili się na takie rozwiązanie problemu i Stanisławek znów wystąpił na drogę sądową, by bronić swojego interesu. I znów okazało się, że ma rację, bowiem został przywrócony do składu rady.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka