Wtorek, 4 sierpnia
25°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Srebro siatkarzy na AMP

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 1 min czytania Gdańsk

Od 25 do 27 maja w Gdańsku odbywał się finał Akademickich Mistrzostw Polski w siatkówce plażowej.

Tydzień wcześniej wałbrzyska para Piotr Wierzbicki/Jarosław Pizuński grała półfinał w Katowicach i zajęła 5. miejsce (PWSZ Wałbrzych), gdzie 8 drużyn kwalifikowało się do finału do Gdańska.



Już w 2 rundzie wałbrzyszanie spotkali się z mistrzami półfinału w Katowicach - AZS Politechniką Opole i wzięli rewanż 2:0 za przegrany mecz w Katowicach. Kolejny mecz czekał naszych z jednym z faworytów - Uniwersytetem Łódzkim (Sobczak /Kiernoz to Mistrzowie Polski z tamtego roku). - Wyszliśmy na mecz z przekonaniem, że dziś jesteśmy nie do ruszenia. I tak się stało. Po zaciętej walce pokonaliśmy ich 2:0. Już mieliśmy miejsce w najlepszej 12, a to był nasz plan minimum – mówi Piotr Wierzbicki.



Okazało się, że wałbrzyska para musi zagrać jeszcze 4 spotkanie (z głównym pretendentem do złota - parą z AWF Gdańsk Popek/ Makowski (kadra Polski).



- Chyba nas troszkę zlekceważyli i po kilku naszych fenomenalnych zagraniach okazało się, że dzisiejszego dnia nie mamy sobie równych i tak się stało. Wygraliśmy to spotkanie 2:0, ale zagraliśmy na 120% naszych możliwości – opowiada o tym sukcesie Wierzbicki.



Kolejnego dnia odbył się mecz o wejście do finału. Rywalem była AZS Politechnika Opolska. Nasi wygrali 2:1 i byli pewni medalu (co nie udało się rok temu z powodu kontuzji Wierzbickiego).



W finale ponownie Wierzbicki i Pizuński spotkali się ze zdecydowanie najlepszą parą na AMP Popek/ Makowski. W pierwszym secie do stanu 15:15 trwała zacięta walka w końcówce zabrakło naszym szczęścia i przegrali do 17. W drugim secie naszym reprezentantom brakło już sił i przegrali do 15.



- Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że udało nam się osiągnąć tak fantastyczny wynik w kraju. To kolejny srebrny medal w tym roku dla naszej uczelni PWSZ – mówi Piotr Wierzbicki.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka