Na początku stycznia 41-latek powiadomił policję o włamaniu, jakie rzekomo miało miejsce do jego mieszkania. Mężczyzna twierdził, że zostały z lokalu skradzione przedmioty o łącznej wartości około 4 tysięcy złotych. Wskazywał, że złodzieje ukradli grzejniki konwektorowe, maszynę do szycia czy też porcelanowe serwisy obiadowe.
Policjanci podczas przyjmowania tych zeznań, zauważyli, że 41-latek jest niekonsekwentny i wprowadza ich w błąd. Wreszcie mężczyzna przyznał się stróżom prawa, że wymyślił opowieść o włamaniu. W rzeczywistości sam sprzedał przedmioty pochodzące z jego mieszkania, a za uzyskane w ten sposób pieniądze kupił alkohol.
Teraz 41-latkowi grozi do 3 lat pozbawienia wolności za składanie fałszywych zeznań.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.