- Wszystkie miejskie służby są po specjalnej odprawie. Zadania zostały rozdzielone, Straż Miejska będzie nadzorować wykonanie, tak, aby miasto jak najszybciej zostało uporządkowane – wyjaśnia rzeczniczka Urzędu Miejskiego, Ewa Frąckowiak.
W pierwszej kolejności – a stało się to niemal natychmiast – zostały usunięte wszelkie przeszkody, utrudniające komunikację na drogach.
- Udrożnienie tras komunikacyjnych to był priorytet. Ale na poboczach, na przykład przy ul. Przemysłowej, zostało jeszcze sporo do zrobienia. Najważniejsze, że nie ma w tej chwili żadnych zagrożeń dla bezpieczeństwa ludzi – podkreśla komendant Straży Miejskiej, Jerzy Karski.
Najwięcej pracy ma załoga MZUK. - Wiatr połamał tony gałęzi we wszystkich rejonach miasta. A to można sprzątać tylko ręcznie, więc jest to zajęcie niezwykle czasochłonne – mówi zmartwiona prezes MZUK, Teresa Wójcikowska. Pracownicy zakładu przecierali oczy ze zdumienia, kiedy stwierdzili, że pod naporem wiatru jak zapałki połamały się ponadstuletnie, potężne drzewa w parku w dzielnicy Sobięcin: lipa, o grubości pnia prawie 5 metrów i dąb, osiągający w obwodzie 3 m 70 cm. - Pracowaliśmy cztery dni, żeby usunąć te tony gałęzi, konarów, liści. Nie sposób było przedrzeć się przez tę gęstwinę – opowiada prezes Wójcikowska.
Najbardziej kłopotliwe okazały się konary, które wiatr połamał, ale nie zrzucił na ziemię, tylko zawiesił w różnych miejscach. - To stwarza jeszcze dodatkowe zagrożenie, bo przecież nie wiadomo, kiedy taka gałąź może spaść. A żeby ją ściągnąć na ziemię, potrzebny jest specjalistyczny sprzęt – mówią w MZUK. Kolejny problem, to naruszony system korzeniowy drzew, co bardzo trudno stwierdzić przy zwykłej obserwacji.- Nie wiemy, w jakim stanie są korzenie wielu drzew, choć z niemal stuprocentową pewnością można stwierdzić, że niektóre zostały osłabione. To może się okazać przy następnych wichurach. Teraz szacujemy, że straty wyniosły ok. 40 tys. zł - tłumaczy Teresa Wójcikowska.
Problem mają także w zamku Książ. Na dziedzińcu honorowym padające drzewo uszkodziło zabytkowe rzeźby, ucierpiał taras północny i park krajobrazowy. Tutaj usunięcie szkód będzie jeszcze droższe, bo naprawy musi wykonać specjalistyczna firma, zajmująca się konserwacją zabytków. Koordynacją wszelkich innych spraw, związanych z usuwaniem szkód po nawałnicy zajmuje się Straż Miejska. Tam też można zgłaszać swoje spostrzeżenia pod numerem alarmowym 986 oraz stacjonarnym 074 66 55 200.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.