Niedziela, 9 sierpnia
28°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Spektakl z okazji święta

Audio

Czytaj na głos

Autor: Red 3 min czytania Wałbrzych

W najbliższy weekend (15–16 października) wspólnie obchodzimy Święto Województwa Dolnośląskiego. Z tej okazji wałbrzyski teatr Dramatyczny przygotował dla widzów spektakl „NARUTOWICZ powiedział: kula, która mnie trafi, niech będzie mądra”. Jest to przewrotny, barwny i rozrywkowy spektakl, który opowiada o mitach zabójs

Teatr Dramatyczny w Wałbrzychu z tej okazji zaprasza widzów na spotkanie z „NARUTOWICZEM”. Zabójstwo tego niewątpliwego bohatera II RP, staje się kanwą do opowieści o mordach politycznych w ogóle. „NARUTOWICZ powiedział: kula, która mnie trafi, niech będzie mądra” przenosi nas do ZACHĘTY, w sam środek artystycznej rekonstrukcji wydarzeń z 16 grudnia 1922 roku. Spektakl w wyjątkowy sposób łączy poważne tematy z lekkością opowieści i zdarzeń. Z dystansem i przymrużeniem oka zostajemy oprowadzeni po Narodowej Galerii Sztuki z całą jej historią i skandalami. Jednak centralnym punktem opowieści pozostaje tutaj polityczne zabójstwo pierwszego prezydenta wolnej Polski. W setną rocznicę tego wydarzenia Seb Majewski i Paweł Świątek zastanawiają się, czy każda władza potrzebuje męczennika? Jakim prezydentem były Narutowicz, gdyby nie zginął tego dnia? Czy gdyby przeżył, pamiętalibyśmy o nim tak samo? Sam akt mordu w pewnym sensie uświęcił Gabriela Narutowicza; stał się on ważnym prezydentem, osobą, która ma ważniejsze ulice w miastach niż na przykład prezydent Stanisław Wojciechowski, o którym mało kto pamięta.

- Przez to zdarzenie na schodach zachęty w grudniu 1922 roku Narutowicz nagle urósł do wybitnej osoby męża stanu. A trudno jest dzisiaj odpowiedzieć na pytanie, czy byłby sprawnym prezydentem czy nie. – mówi Seb Majewski, szef artystyczny Teatru Dramatycznego i autor tekstu – Kiedy przeglądałem różne biografie na jego temat zwróciłem uwagę, że w większości miast jest ulica Gabriela Narutowicza, a ulicy jego następcy to już na pewno w połowie tych miast nie będzie.

Mord polityczny jest drogą do uświęcenia – zarówno mordercy jak i ofiary, w zależności od punktu widzenia i ideologii. Artyści prowokują widza do myślenia nad konsekwencjami zamachów politycznych. Kto lepiej wychodzi na zamachu? Ofiara i zabójca? Chris Hani czy Janusz Waluś? John F. Kennedy czy xxx? JPII czy Mehmet Ali Ağca? I czy zawsze zależne jest to od obowiązującego prądu ideologii?

Prezydent Narutowicz zginął w Zachęcie – najsławniejszej polskiej galerii sztuki, na stałe wpisując się w wyobraźnię zarówno tego miejsca, jak i całego narodu – jako ofiara konserwatyzmu i zacofania, ofiara siły, która sprzeciwia się postępowi. Morderstwo akurat w miejscu uświęconym sztuką dodaje całemu wydarzeniu artystycznego znaczenia. Zachęta znana jest ze swoich mocno politycznych performansów i wielkich skandali. Przypomnijmy, że to tam Daniel Olbrychski szablą szarżował wystawę „Naziści” Piotra Uklańskiego, a posłowie prawicy „uwalniali” papieża spod meteorytu (dzieło „La nona ora” Maurizzio Cattelana). – Morderstwo Narutowicza akurat w Zachęcie, akurat w tym miejscu, nabiera też artystycznego znaczenia. – mówi Paweł Świątek, reżyser - Dla nas, ludzi sztuki, takie muzeum jest jak dla ludzi wierzących kościół – może w nim dojść do oświecenia. Wydarzenie z 1922 nabrało dzięki temu pewnej mocy. Stało się znakiem czy symbolem czegoś więcej niż tylko zwykły zamach.

Najważniejszym i najbardziej komicznym rozwiązaniem spektaklu jest oddanie głosu Kuli – metaforze wszystkich wystrzelonych w politycznych mordach pocisków. To, co zabiło Narutowicza i co zabija inne osoby – właśnie nie osoba, która pociągnęła za spust tylko przedmiot. Kawałek metalu, który wylatuje z lufy, zostaje w przedstawieniu obdarzony fantazją i finezją – wydaje się wręcz, że to po stronie Kuli leży kogo zabić, a kogo nie i dlaczego. W tej roli widzowie zobaczą gościnnie Agnieszkę Kwietniewską – aktorkę od wielu lat związaną z wałbrzyskim teatrem. Na Scenie Kameralnej towarzyszą jej: Joanna Łaganowska w roli Alix – świętej carycy Romanow (zabitej z rozkazu Lenina w lipcu 1918) w komediowej kreacji arystokratki, Mikołaj Krzeszowiec wcielający się w wielkiego aktora Zdzisława Mrożewskiego (odtwórca roli Narutowicza w filmie Jerzego Kawalerowicza z 1977 roku) oraz Ryszard Węgrzyn jako Zawodowy Polityk Car – postać wiernie odrysowującą związki polityki ze sztuką.

Za scenografię – przemianę Sceny Kameralnej w Zachętę! – i kostiumy odpowiedzialny jest Jakub Fidler. Muzykę do spektaklu przygotował dobrze znany wałbrzyskiej publiczności zespół POLPO MOTEL – w składzie Olga Mysłowska i Daniel Pigoński.

„NARUTOWICZ powiedział: kula, która mnie trafi, niech będzie mądra” na Scenie Kameralnej Teatru Dramatycznego w Wałbrzychu: sobota 15.10. godzina 19:00 [KUP BILET] niedziela 16.10. godzina 18:00 [KUP BILET] Więcej informacji na www.teatr.walbrzych.pl

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka