reklamy
Poniedziałek, 12 października
11°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Kryminał Zaplanował zamach na premiera Tuska i szefa MON Tragedie i dramaty Zadźgał własną żonę! Inne wydarzenia Nasz mistrz świata już jutro w Dzień Dobry TVN! Kryminał Mężczyzna zdemolował w nocy kilkanaście aut i zgubił telefon w sklepie, do którego się włamał? Aktualności Rozpoczyna się prokuratorskie śledztwo. Chodzi o zgon 42-latka i możliwe przekroczenie uprawnień przez policjantów Tragedie i dramaty Akcje nożowników w szkołach i w sieci. Czy ktoś zignorował ostrzeżenia? Aktualności Pobudzona kobieta biegała nago po ulicy! 112 Dramatyczny wypadek na krajowej "35". Lądował śmigłowiec LPR Inne wydarzenia Rajdowcy znów pojadą w Wałbrzychu Tragedie i dramaty Tragedia na drodze. Śmiertelny wypadek motocyklisty na S3! Aktualności Ewakuacja kolei linowej na Dzikowcu Aktualności "Krwawy piątek": Sporo nastolatków zatrzymanych na Dolnym Śląsku! Aktualności To była wyjątkowa wizyta. Hochbergowie odwiedzili krypty swojego rodu [ZDJĘCIA]
reklamy

Śmiertelny strzał w izerskim lesie. Leśniczy nie wrócił z patrolu

Audio

Czytaj na głos

Autor: Raz 1 min czytania Szklarska Poręba

Izerskie lasy kryją niejedną historię. Wśród malowniczych szlaków są również miejsca przypominające o tragediach sprzed ponad wieku. Jedno z nich związane jest z Robertem Wenigerem, 25-letnim leśniczym, który w listopadzie 1890 roku zginął od strzału kłusownika.

reklamy

5 listopada Weniger wyszedł na patrol swojego rewiru Kopaniec. Po wykonaniu obowiązków ruszył w kierunku schroniska Ludwigsbaude. Kilkaset metrów od schroniska, zauważył dwóch lub trzech kłusowników. Mężczyźni zaczęli uciekać, a leśniczy ruszył za nimi.

YouTube: materiał wyłączony w ustawieniach prywatności.Zgoda obejmuje YouTube, Facebook, TikTok i Google Maps. Ich dostawcy mogą otrzymać np. Twój adres IP.
Jeden z kłusowników ukrył się za drzewem i oddał strzał. Kula trafiła Wenigera. Mimo ciężkich ran leśniczy zdołał jeszcze odpowiedzieć ogniem. Prawdopodobnie zranił jednego z uciekających.

Sam zaczął czołgać się w kierunku drogi. Odnalazł go strażnik leśny ze Świeradowa. Rannego przeniesiono do schroniska Ludwigsbaude i wezwano lekarza, ale obrażenia były śmiertelne. Weniger zmarł, pozostawiając rodzinę i środowisko leśników wstrząśnięte tragedią.

Google Maps: materiał wyłączony w ustawieniach prywatności.Zgoda obejmuje YouTube, Facebook, TikTok i Google Maps. Ich dostawcy mogą otrzymać np. Twój adres IP.
Przed śmiercią zdążył opisać napastnika. Miał być niski, szeroki w ramionach i nosić prostą czapkę. Podejrzenie padło na Wilhelma Gläsera ze Świeradowa. Ten jednak uciekł najpierw do Czech, a później do Teksasu.

Czytaj także: Droga Krzyżowa Górniczego Trudu. Wyjątkowa kalwaria prowadzi na Chełmiec

Historia miała zaskakujący epilog. Do rodziny zabitego leśniczego zaczęły trafiać anonimowe pieniądze. Przypuszczano, że wysyłał je właśnie Gläser, dręczony wyrzutami sumienia.

Dziś las jest spokojny, a dawnymi drogami wędrują turyści. Warto jednak pamiętać, że te góry były kiedyś miejscem dramatycznych wydarzeń. Historia Roberta Wenigera jest jedną z nich.

Jeśli ktoś jest zainteresowany tematem może poczytać o ustaleniach Ullricha Junkera z Niemiec w tej sprawie.

Skomentuj

Bez podpisu komentarz będzie podpisany „Gość”. Komentarz gościa nie może być później usunięty przez autora.

Masz konto? Zaloguj się.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka