Niedziela, 26 lipca
19°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Skuteczny Basket

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 1 min czytania Szczawno-Zdrój

Koszykarze MKS–u Basket Szczawno–Zdrój w kolejnym meczu III ligi koszykówki wykazali się nie lada wyczynem.

Zdobyć 144 punkty nie zdarza się zbyt często nawet na parkietach NBA. Mecz z Gimbasketem Wrocław był dla drużyny z uzdrowiska spacerkiem. Już w pierwszej kwarcie miejscowi rozstrzelali z dystansu zawodników gości i po 10 minutach prowadzili 36-15. W drugiej ćwiartce trwał festiwal skuteczności MKS-u i w efekcie po 20 minutach było już 69-31. Na sekundę przed końcem drugiej kwarty trener Bartłomiej Józefowicz krzyknął "rzucaj", a Mateusz Stankiewicz rzucił z pola 3 punktów z własnej połowy i trafił do kosza, czym wprowadził w euforię ławkę rezerwowych z trenerem Józefowiczem na czele. Kolejna kwarta to jeszcze większa ilość zdobytych punktów, a celował w tym Marcin Jeziorowski. Po 30 minutach wynik brzmiał 112-47. W ostatniej ćwiartce nic się nie zmieniło, a bezradni wrocławianie zakończyli spotkanie ze stratą 144 punktów.



MKS Basket Szczawno-Zdrój - Gimbasket Wrocław 144-67 (36-15, 33-16, 43-16, 32-20)



MKS: Jeziorowski 38, Stankiewicz 24, Krzymiński 20, Kołaczyński 16, Makarczuk 14, Frankiewicz 11, Niziński 11, Kaczuga 5, Wasilewicz 3, Jakushev 2.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka