Czwartek, 23 lipca
15°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Aktualności Mercedes w ogniu Aktualności Niewybuch koło galerii - służby postawione na nogi Aktualności Duże utrudnienia na Fortecznej i tak będzie do końca wakacji Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Siano dla koni poszło z dymem

Audio

Czytaj na głos

Autor: Szela 1 min czytania

Stracone 90 ton siana i zabytkowa stodoła. To efekt pożaru, jaki miał miejsce w stadninie koni w Książu. Straty szacuje się na minimum 20 – 30 tysięcy złotych.

Ogień pojawił się około godziny 13.
- Najpierw poszedł w niebo czarny dym, potem płomienie na kilka metrów. 10 minut i było po wszystkim – mówią mieszkańcy stadniny.
Przybyła na miejsce straż pożarna mogła tylko dogasić zgliszcza. Obiekt znajduje się kilkaset metrów od kompleksu budynków stadniny, toteż ani konie, ani pracownicy nie ucierpieli. Poszkodowany został natomiast jeden ze strażaków, na którego spadły ciężkie bele siana. Z urazem biodra został odwieziony do szpitala.

Dyrektor stadniny, Leszek Łachmacki, martwi się, czym wykarmi konie.
- W stodole był zapas siana na pół roku. W tej chwili mamy karmy tyle, że może wystarczy na miesiąc. Na szczęście już mamy sygnały, że są chętni, aby się z nami podzielić sianem. Nie ukrywam, że każda taka pomoc jest dla nas na wagę złota – wyjaśnia szef stadniny.

Przyczyny pojawienia się ognia na razie nie są znane. Wyklucza się zwarcie instalacji elektrycznej.
- W stodole nie było prądu. Ale znane są przypadki samozapłonu siana – mówi Łachmacki. Na razie jest jeszcze za wcześnie, by mówić o odbudowie spalonego budynku.
- Na pewno będzie nam potrzebne jakieś pomieszczenie na siano. Ale może poprzestaniemy na zwykłej wiacie. Szkoda tej stodoły, bo ona powstała w tym samym czasie, co reszta kompleksu. Wyglądała podobnie, w stylu pruskiego muru – mówi Łachmacki.
Niestety, na miejscu pożaru pozostały tylko resztki siana, szczątki cegieł i nadpalone belki.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka