Piątek, 14 sierpnia
14°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Remont na wagę życia

Audio

Czytaj na głos

Autor: Szela 1 min czytania Wałbrzych

Od szybkiego remontu mieszkania zależy zdrowie, a nawet życie, 42–letniego Krzysztofa Imaszewskiego. Aby poddawać się niezbędnym zabiegom leczniczym, musi mieć oddzielne, niemal sterylne pomieszczenie. A w tej chwili żyje, wraz z 7–osobową rodziną na 35 metrach kwadratowych w pozostawiającym wiele do życzenia budynku p

Rodzinie przyznano lokal do remontu, ale jest on pozbawiony nawet okien. - Żeby chociaż te okna i drzwi były, moglibyśmy resztę pomału zrobić. Ale w tej sytuacji to zupełnie nie widzę wyjścia – płacze żona Krzysztofa, Czesława.

Problem, oczywiście, leży głównie w finansach. Wieloosobowa rodzina ma miesięcznie do dyspozycji 937 zł, z czego jedną trzecią co miesiąc wydaje na leki. - Mąż ma miażdżycę i zaawansowaną cukrzycę. Teraz jeszcze stracił wzrok. Pomogłyby mu dializy otrzewnowe, ale żeby je wykonywać, musimy mieć dla niego oddzielne, czyste i przestronne pomieszczenie. Teraz jest to wykluczone, a przeprowadzka do większego mieszkania zależy od tego, czy jakaś dobra dusza pomoże nam zrobić remont. Nie chcę ani grosza, tylko ten remont żeby zrobić – mówi Czesława Imaszewska.

Kobieta pokazuje plik zaświadczeń, że Krzysztof Imaszewski nie może samodzielnie egzystować. - Ale urzędnicy żądają ode mnie jeszcze dodatkowych papierków o jego stanie zdrowia. Biegam po urzędach i znikąd pomocy, a chciałam tylko, żeby mi te okna wstawili – mówi ze smutkiem.
Czas biegnie nieubłaganie. Krzysztof Imaszewski już trzy tygodnie temu powinien był rozpocząć zabiegi dializy.

Gdyby jakaś firma budowlana zdecydowała się pomóc rodzinie Imaszewskich, prosimy o kontakt mailowy z naszym portalem albo telefon pod nr 510 237 818.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka