W ważącym 20 kilogramów rynsztunku bojowym wejdą na szczyt Śnieżnika, by przypomnieć, jak ważna jest rejestracja w bazie dawców szpiku. 6. edycja akcji „Strażak na szlaku” zgromadzi w tym roku ponad 2000 druhów i druhen OSP i PSP z całej Polski. Na szlaku pojawi się również wyjątkowy gość – mały Staś, dla którego strażacy zdobywali Babią Górę rok temu. W stronę szczytu Sudetów Wschodnich strażacy wyruszą już 4 lipca.
Na swoim koncie mają już wejście na Rysy (2021), Świnicę (2022), próbę zdobycia Giewontu (2023), Śnieżkę (2024) oraz Babią Górę (2025). W pięciu edycjach akcji „Strażak na szlaku” udział wzięło już ponad 2200 strażaków i strażaczek z całej Polski, dzięki którym do bazy potencjalnych dawców szpiku Fundacji DKMS zarejestrowało się ponad 7000 osób. Teraz przyszedł czas na kolejny górski cel w ramach szóstej edycji akcji, w której udział weźmie rekordowa liczba uczestników – na szlaku spotkamy 2000 osób.
Jeden mundur, który poruszył tysiące
Akcja, która dziś ma wymiar ogólnopolski, zaczęła się od jednej osoby. Inicjatorem akcji jest druh Sławomir Kowalczyk z OSP Łukowice Brzeskie, który kilka lat temu sam został faktycznym dawcą szpiku. Po donacji chciał pokazać innym, że nie trzeba nosić munduru, by ratować ludzkie życie. W pierwszej edycji akcji samotnie przemierzył górski szlak w ważącym blisko 20 kg rynsztunku bojowym, by edukować napotkanych turystów i zwrócić ich uwagę na ideę dawstwa szpiku. Strażacka solidarność nie pozwoliła mu jednak zdobywać szczytów w pojedynkę. Z każdym rokiem dołączały do niego kolejne osoby, a dziś to już ogromny ruch społeczny.
Płomień strażackiej solidarności
Strażacy ponownie ruszą na szlak w pełnym umundurowaniu bojowym (20 kg), które symbolizuje trud, z jakim mierzą się pacjenci walczący z nowotworami krwi. W akcji weźmie udział ponad 300 jednostek OSP, PSP, ratowników i jednostek specjalistycznych. To dowód nie tylko na rosnącą siłę inicjatywy, ale także na to, że na świecie jest mnóstwo jest dobrych ludzi, gotowych do bezinteresownego niesienia pomocy.
Mały Staś wraca na szlak – tym razem osobiście
„Strażak na szlaku” to nie tylko liczby, ale przede wszystkim poruszające ludzkie historie i realna pomoc. Podczas ubiegłorocznej wspinaczki na Babią Górę strażacka brać solidarnie dedykowała swój ogromny wysiłek małemu Stasiowi – synkowi Michała, strażaka z PSP w Olkuszu, który zmagał się z rzadką i groźną postacią białaczki (JMML). W czasie wyprawy chłopiec przebywał w szpitalu, a strażacy ze zdjęciami Stasia na koszulkach pokonywali szlak, by nagłośnić jego historię i innych pacjentów, którzy czekają na swoich „bliźniaków genetycznych”.
Dziś ta historia pisze swój kolejny rozdział, który daje nadzieję innym pacjentom. W tegorocznej edycji Staś, który wraca do zdrowia, wraz z rodzicami wejdzie na szczyt Śnieżnika u boku druhów i druhen, na których nieocenione wsparcie mógł liczyć podczas ubiegłorocznego wejścia.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.