- Niestety, akcja niewiele dała - zastępca komendanta straży miejskiej w Wałbrzychu bezradnie rozkłada ręce. - Dopóki mieliśmy środki czystości, to je rozdawaliśmy, ludzie sprzątali, teraz jednak jest po staremu – wyjaśnia.
Środki, czyli jednorazowe zestawy higieniczne do sprzątania po psach, składające się z kilku ekologicznych torebek z kartonową „łopatką” i nadal dostępne są w Wydziale Infrastruktury Miasta przy ul. Matejki, w pokoju nr 27. - Dawno już nikt się po nie, nie zgłaszał – mówi jedna z urzędniczek tam zatrudnionych – zwykle wydajemy je, gdy ktoś przychodzi rejestrować pieska – tłumaczy.
Oczywiście, żeby zaopatrzyć się w podobny zestaw nie trzeba udawać się aż na Matejki. W wielu sklepach zoologicznych dostępne są podobne. - Nie powiem, żeby to był towar pierwszej potrzeby dla kupujących – śmieje się pan Piotr, sprzedawca. – Zdarza się, że ludzie pytają, ale to raczej sporadycznie – dodaje.
Zastępca komendanta winy w całej sytuacji dopatruje się w mentalności wałbrzyszan. – Proszę zwrócić komuś uwagę, że powinien posprzątać po swoim pupilu. Wiadomo, jaka będzie reakcja... – mówi.
Specjalne pojemniki na psie odchody ustawione są w strategicznych miejscach w mieście. Pomarańczowe kubły z napisem „Posprzątaj po swoim psie” budzą mieszane uczucia w mieszkańcach. - Wie pani, że ja nawet nie zwróciłam uwagi, że to dla piesków – mówi pani Jola, która codziennie przychodzi posiedzieć na ławce przed ratuszem. – Dopiero jak mi Pani pokazała - śmieje się.
- Mnie to denerwuje ta cała nagonka na właścicieli psów – oburza się mieszkaniec Wałbrzycha, zastrzegający sobie anonimowość. – Nie po to płacę podatki, żebym nie mógł wyjść z Rockim (pies, owczarek niemiecki). Przecież on też musi się gdzieś załatwiać, a po to chyba są trawniki, nie?
- Mentalności dorosłych się już nie zmieni. I mandaty tu nic nie dają – twierdzi zastępca komendanta Straży M - dlatego staramy się prowadzić działania prewencyjne wśród najmłodszych – dla nich jeszcze szansa że nauczą się prawidłowych zachowań, którym starszym mieszkańcom naszego miasta, po prostu brakuje.
Psie kupy wciąż szpecą miasto
Audio
Czytaj na głos
Minęły dwa lata akcji ,,Posprzątaj po swoim psie – to dobry zwyczaj!". Zbliża się lato, a trawniki i skwery usiane są nadal psimi kupami.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.