- Ten facet przyjechał białym Renault Kangoo. Nie zdążyłem zapisać numerów rejestracyjnych, tylko mi śmignął. Potem usłyszałem to szczekanie- opowiadał przybyłym na miejsce strażnikom zgłaszający.
Pod mostem, do brzozy przywiązany był szary kundelek. Psina wyła przerażająco, oczekując na pana. Strażnicy powiadomili pracowników wałbrzyskiego Schroniska dla Zwierząt, którzy zabrali psiaka ze sobą.
źródło: www.strazmiejska.walbrzych.pl
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.