Wtorek, 28 lipca
21°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Powstaną nowe placówki opiekuńczo–wychowawcze

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 1 min czytania Wałbrzych

Zmiany przepisów dotycząca placówek opiekuńczo–wychowawczych powodują, że samorządy muszą przystosować się do tych zmian. Nie inaczej jest w Wałbrzychu.

Miasto zarządza rodzinnymi domami dziecka w dzielnicach Szczawienko oraz Biały Kamień. To domy przeznaczone dla 14 dzieci w wieku 8-17 lat. Wkrótce dwa kolejne domy powstaną na Nowym Mieście. W tym budynku, który zostanie podany remontowi, znajdować się będą dwa odrębne domy z 14 podopiecznymi w każdym. W kolejnych miesiącach następne dwa rodzinne domy dziecka powstaną w obiektach po byłych komisariatach na Podgórzu oraz w Śródmieściu. Nowa ustawa zakłada bowiem, że do 2020 roku duże kilkudziesięcioosobowe domy dziecka przestaną istnieć, a zastąpią je maksimum 14-osobowe rodzinne domy dziecka. Innym problemem, z którym będą musiały zmierzyć się samorządy, jest zapis o tym, że w rodzinnych domach dziecka nie powinny znajdować się dzieci poniżej 7 roku życia. W naszych realiach obecnie jest to niemożliwe. - Podejmujemy takie działania, by żadne dziecko na tych zmianach nie ucierpiało – zapewnia Grażyna Urbańska z wałbrzyskiego MOPS-u. – Powstają domy dla 14 dzieci, bo tak stanowią przepisy, a my musimy ich przestrzegać, a ponadto stanie się to z korzyścią dla dzieci. Moim zdaniem zlecanie prowadzenia domów dziecka organizacjom pozarządowym nie jest dobrym rozwiązaniem, bowiem to zlecenie obowiązuje przez 5 lat, a później często dochodzi do sytuacji, kiedy inna organizacja wygrywa konkurs i dzieci znów trzeba przenosić do innych obiektów.



Wątpliwość co do zmian wyraził podczas sesji radny Cezary Kuriata.
- Pracuję w tym obszarze już 30 lat i naprawdę wiem, jak to funkcjonuje – mówi Kuriata. – Dzieci będą musiały zmienić miejsce pobytu, a to dla nich na pewno nie jest dobre rozwiązanie. Uważam, że powinno się brać pod uwagę dobro dziecka, a ja w tej sytuacji tego nie widzę.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka