Poniedziałek, 24 sierpnia
10°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Policjanci, którzy interweniowali wobec 34–latka, zostali uznani za niewinnych

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 1 min czytania Wałbrzych

16 sierpnia ubiegłego roku w dzielnicy Podzamcze policjanci podczas interwencji zatrzymali 34–letniego wałbrzyszanina. Mężczyzna nagle źle się poczuł, stracił oddech i mimo przeprowadzonej akcji reanimacyjnej, zmarł.

reklamy

Prokuratura prowadziła postępowanie wobec funkcjonariuszy, którzy tego feralnego dnia podjęli interwencję wobec 34-letniego mieszkańca naszego miasta. Prokuraturze udało się ustalić dzięki zeznaniom świadków, że 16 sierpnia 2018 roku o 4.00 rano 34-letni meżczyzna ukradł ze stacji paliw na ulicy Wieniawskiego kanapki i zbiegł z miejsca zdarzenia. Później ów człowiek na ulicy Palisadowej zniszczył kilka zaparkowanych pojazdów, a na koniec zaatakował 60-latka, któremu ukradł pieniądze i telefon komórkowy. Powiadomieni o tym fakcie policjanci podjęli interwencję przy ulicy Palisadowej. Tam zatrzymali 34-latka. Nagle mężczyzna, który był wobec funkcjonariuszy agresywny, zaczął źle się czuć, wymiotować i tracić oddech. Reanimacja nie przyniosła efektu i 34-latek zmarł. Rodzina zmarłego mężczyzny domagała się wyciągnięcia konsekwencji prawnych i służbowych wobec interweniujących funkcjonariuszy policji. Zdaniem rodziny, przekroczyli oni swoje uprawnienia i dopuścili się przestępstwa. Prokuratura po otrzymaniu opinii biegłych uznała, że policjanci nie dopuścili się przestępstwa. 34-letniego mężczyznę obarczają za to wyniki ekspertyzy pochodzącej z Instytutu Ekspertyz Toksykologicznych w Borowej. Wyniki te jednoznacznie wskazują, że mężczyzna znajdował się pod silnym wpływem amfetaminy. Biegli uznali, że przyczyną śmierci 34-latka była ostra niewydolność serca spowodowana zaburzeniami rytmu jego pracy.



Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego i opinii biegłego postępowanie w sprawie śmierci 34-latka umorzono.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka