Niedziela, 9 sierpnia
24°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Pobrali krew uczniom ZS nr 5

Audio

Czytaj na głos

Autor: Daniel Wawryniewicz 1 min czytania Wałbrzych

Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa odwiedziło dziś Zespół Szkół nr 5 w ramach akcji poboru krwi. Ilość oddanej krwi świadczy o tym, że uczniowie chętnie uczestniczyli w akcji.

Jak zwykle, uczniowie z Ogrodowej nie zawiedli. Od samego rana kolejki zainteresowanych pomocą ustawiały się do badania lekarskiego, które przeprowadzał Adam Jawny. - Nie możemy narzekać na frekwencję, chętnych jest bardzo dużo, zwykle mamy około 60 dawców, a jak do tej pory zarejestrowanych jest już około 40 osób - tłumaczy. - Przy tego typu akcjach, ważne jest także to, że można dowiedzieć się jaką mamy grupę krwi, a informacja ta jest niezbędna młodym, kierowcom, którym w razie wypadku te dane pozwalają przeżyć - opowiada. – W akcjach, jakie organizujemy w ratuszu czy bibliotece, biorą udział osoby z zewnątrz, z miasta. W akcję współorganizują pedagodzy, dopilnują i jest efekt – tłumaczy. Organizatorką akcji w ZS nr 5 jest Natasza Grabińska, która na co dzień jest nauczycielką geografii.

Oddanie krwi gwarantuje ekwiwalent kaloryczny oraz zwolnienie z zajęć lekycjnych w danym dniu. Mimo to - jak zapewnia Pani Natasza - większość dawców wraca na lekcje. - Mogą się zwolnić, jednak zaraz po poborze wracają do klasy. Jest koniec semestru, a uczniom zależy na ocenach, poza tym są takie przedmioty, na których po prostu trzeba być i nie można sobie pozwolić na nieobecności - tłumaczy.

- Już trzeci raz oddaję krew - mówi Katarzyna, jedna z dawców - robię to, bo nic mnie to nie kosztuje, a w ten sposób mogę komuś pomóc - tłumaczy z dumą. - To zawsze chłopcy są większymi panikarzami, dziewczyny są bardziej dzielne, mimo że jest ich mniej - śmieje się lekarz.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka