Czwartek, 30 lipca
28°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Pobił rekord

Audio

Czytaj na głos

Autor: JAZ 1 min czytania Kraj

W minionym tygodniu podwójny rekordzista Guinessa zadecydował zmierzyć się z rekordem Polski w podbijaniu piłki nożnej ramionami. Do pokonania bagatela 1000 podbić. Okazuje się jednak, że dla Dobrosława Kowalskiego nie ma rzeczy niemożliwych.

- Epidemia trochę pokrzyżowała plany dotyczące bicia kolejnych rekordów. Dopiero teraz mogłem zmierzyć się z tym pierwszym – mówił po udanej próbie szczęśliwy zawodnik.



Dobrosław Kowalski jest na co dzień przede wszystkim prawnikiem. Freestyle, żonglerka, to jego sposób na zabijanie wolnego czasu. Pasja przerodziła się jednak w coś więcej i tak po pobiciu w zeszłym roku dwóch Rekordów Guinessa, zdecydował, że spróbuje pobić kolejny. W drodze do niego został pobity rekord Polski.



Przygotowania do samej próby nie były jednak łatwe. Okazuje się, że technika i powtarzalność to nie wszystko.
- Do tej próby przygotowywałem się sześć tygodni. Intensywna praca, bo samą techniką piłę można podbić około 200 razy. Później przychodzi zmęczenie mięśni, monotonia i trzeba się z tym zmierzyć – dodaje Dobrosław.



Bicie rekordu zajęło popularnemu w regionie „Sławkowi” 11 minut. W tym czasie udało mu się podbić piłkę ponad 1200 razy. Ile zajęłaby próba bicia rekordu Guinessa?
- Trzeba piłkę podbić blisko 6 tysięcy razy, więc gdzieś około godziny – tłumaczy Dobrosław.



Wydaje się, że będzie to niesamowicie trudne wyzwanie. Nie tylko, dlatego, że do pobicia jest duża liczba, ale też, dlatego, że zajmie to tak dużo czasu. Ciekawi jesteśmy czy i kiedy „Sławek” swoją próbę podejmie.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka