Niedziela, 16 sierpnia
18°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Pierwszy taki zabieg

Audio

Czytaj na głos

Autor: Red 2 min czytania Wałbrzych

W Pracowni Hemodynamiki Specjalistycznego Szpitala im. Alfreda Sokołowskiego w Wałbrzychu po raz pierwszy odbyła się seria zabiegów rotablacji orbitalnej. Metoda skutecznie pomaga pacjentom z chorobami wieńcowymi.

Rotablacja polega na zewnętrznym usuwaniu kalcyfikacji umieszczonych wewnątrz naczyń wieńcowych, czyli mówiąc prościej – na ich poszerzaniu i udrażnianiu. Może być wykonywana dwoma metodami: kierunkową i orbitalną.

- Zabiegi, które po raz pierwszy wykonaliśmy w naszym ośrodku można śmiało określić mianem pionierskich w Polsce – mówi dr Jacek Bezubka, kierownik Pracowni Hemodynamiki w wałbrzyskim szpitalu. – Na chwilę obecną wykonuje się je zaledwie w kilkunastu miejscach w naszym kraju.

- Na zabieg rotablacji kierowani są przede wszystkim pacjenci wysokiego ryzyka, szczególnie ci, którzy zostali zdyskwalifikowani od wykonywania bypassów – wyjaśnia dr Anna Draus. - Mają oni bardzo dużo zmian rozsianych i uwapnionych. Populacja się starzeje i takich pacjentów jest coraz więcej.

Zabiegi wykonywane metodą rotablacji trwają około 2 godzin. Te w Wałbrzychu przeprowadzone zostały z wykorzystaniem urządzenia Diamondback 360 wyposażonego w cewnik z diamentową koroną, który redukuje blaszkę miażdżycową działając w dwóch mechanizmach: zdzierania/szlifowania powierzchniowego wapna oraz rozbijania dzięki działaniu sił pulsacyjnych uwapnionych zmian w środkowej warstwie ściany naczynia powodując ich pękanie. Dzięki temu możliwe jest przywrócenie podatności ścian naczynia na kurczenie i rozciąganie się.

- Zabieg rotablacji ma duże znaczenie szczególnie, gdy wstawiamy pacjentom do naczyń stenty, czyli takie metalowe sprężynki – mówi dr Michał Kryjak. – Jeżeli wstawimy je do naczynia uwapnionego, które jest twarde jak kamień, wtedy stent się w pełni nie rozpręży, a to w przyszłości wiąże się z dużym ryzykiem jego zamknięcia. Dzięki poszerzeniu naczynia metodą rotablacji mamy pewność, że zostanie zachowany przepływ w naczyniu i długoterminowe efekty będą korzystne. I mówimy nie tylko o zmniejszeniu ryzyka zamknięcia stentu, ale też o zmniejszeniu ryzyka zgonu pacjenta.

Urządzenie do rotablacji to nie jedyny nowy sprzęt w Pracowni Hemodynamiki. Lekarze otrzymali do dyspozycji także aparat wspomagający pracę lewej komory, urządzenie OCT do wewnątrznaczyniowej koherentnej tomografii, aparat do obrazowania wewnątrznaczyniowego ultradźwiękowego oraz urządzenie do oceny mikrokrążenia wieńcowego. To ostatnie posiada tylko 11 pracowni w Polsce.

- Dzięki tym urządzeniom udało nam się wprowadzić nowatorskie metody badania i leczenia – podsumowuje dr Jacek Bezubka. – Będziemy mogli jeszcze skuteczniej pomagać naszym pacjentom.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka