Sobota, 15 sierpnia
27°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Patrz uważnie: festiwal Kieślowskiego w Sokołowsku [FOTO]

Audio

Czytaj na głos

Autor: Red 2 min czytania

– Jestem pod ogromnym wrażeniem tego wyjątkowego festiwalu. Tworzą go ludzie będący bardzo blisko idei, która była tak ważna dla Kieślowskiego: czystego, szczerego, a zarazem ważnego kina – mówi Krzysztof Piesiewicz, który był gościem honorowym Sokołowsko Festiwal Filmowy „Hommage à Kieślowski”.

Festiwal "Hommage à Kieślowski", poświęcony wybitnemu reżyserowi Krzysztofowi Kieślowskiemu, trwał w Sokołowsku od 9 do 11 września. Skupiony był wokół filmu "Czerwony”. Festiwal - od sześciu lat - organizuje Fundacja Sztuki Współczesnej „In Situ”. Właśnie w Sokołowsku, ponieważ w tej urokliwej miejscowości Kieślowski mieszkał, gdy był dzieckiem. Przy ul. Głównej nadal stoi dom, w którym mały Krzysztof się wychował. Honorowy patronat nad wydarzeniem objęła pani Maria Kieślowska, żona reżysera.
- Kiedy szedłem przez Sokołowsko, zobaczyłem dwóch chłopców na rowerach. To było takie uczucie, jakbym oglądał zdjęcia Krzysztofa z dzieciństwa. A gdy na jednym ze słupów dojrzałem kartkę z napisem: „Kogokolwiek spotkasz, myśl o nim dobrze” poczułem, że to jest wręcz nierealne, bo Kieślowski powiedziałby dokładnie to samo! Zrozumiałem, że Sokołowsko to jego miejsce - mówił Krzysztof Piesiewicz, współautor scenariuszy aż siedemnastu filmów Kieślowskiego.



Piesiewicz był na festiwalu po raz pierwszy. - To wydarzenie jest tak bardzo różne od innych festiwali filmowych. Nie ma wielu pieniędzy, ale ma coś o wiele ważniejszego: prawdę i szczerość - powiedział.



Dyrektorem artystycznym festiwalu jest Dorota Paciarelli, która współpracowała z Kieślowskim przy najważniejszych filmach.



W tym roku mija 75 lat od narodzin Kieślowskiego i 20 lat od śmierci reżysera. - Trwa też rok Kieślowskiego. W wielu miejscach świata odbywają się wydarzenia, w których nasza Fundacja bierze udział - mówi Bożena Biskupska, założycielka i prezes Fundacji „In Situ”.



Festiwal w Sokołowsku był także szczególny. Miał nową formułę. Zaprezentowano filmy dokumentalne i fabularne z Chile i Europy (także z Polski). Były to filmy o czasach, w których żyjemy, niejednokrotnie wstrząsające dokumenty. Odbyło się szereg spotkań i dyskusji. Festiwalowi przyświecało hasło „Patrz uważnie” - słowa, które Kieślowski często kierował do swoich studentów.



Po raz pierwszy wybrane filmy oglądała publiczność w Warszawie. Dzięki współpracy „In Situ” z Narodowym Instytutem Audiowizualnym oraz dzięki technologii streamingu, w salach NInA w stolicy fani kina mogli obejrzeć nie tylko filmy, ale też odbywające się w Sokołowsku debaty z udziałem festiwalowych gości. Podczas festiwalu otwarta została także m.in. wystawa fotografii Piotra Jaxy "Remembering Krzysztof Kieślowski".



Festiwal to bardzo duże przedsięwzięcie. Fundację „In Situ” wsparły w tym roku m.in. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Polski Instytutu Sztuki Filmowej, Narodowy Instytut Audiowizualny, K. Kieślowski Forum e.V. BERLIN czy Outdoor Cinema. Festiwal miał też wsparcie w regionie - pomogła Gmina Mieroszów, a Kopalnie Surowców Skalnych w Bartnicy podarowały, poza pomocą finansową, aż 100 ton kruszywa, dzięki czemu można było wyrównać festiwalowy teren. - Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy nam pomagają i są z nami - mówi Bożena Biskupska.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka