Wtorek, 11 sierpnia
17°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Osamotniony pięciolatek

Audio

Czytaj na głos

Autor: Red 1 min czytania

Na widok pięciolatka samotnie maszerującego drogą, każdy zareagowałby tak samo jak wałbrzyski policjant i członkowie jego rodziny, którzy w świąteczną niedzielę napotkali właśnie takiego chłopca na jednej z ulic Boguszowa–Gorc i od razu rozpoczęli poszukiwania jego opiekunów.

Było niedzielne świąteczne popołudnie, kiedy st. asp. Marcin Nosal - na co dzień dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu - w czasie wolnym spacerował z najbliższymi jedną z dzielnic Boguszowa-Gorc. W pewnym momencie, w rejonie wiaduktu kolejowego przy ul. Zachodniej, uwagę całej rodziny wzbudził idący w ich kierunku pięciolatek. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że małoletni szedł sam.



Wałbrzyski policjant nawiązał kontakt werbalny z młodym boguszowianinem i dowiedział się jak ma na imię i gdzie prawdopodobnie mieszka. Pięciolatek przyznał w rozmowie z funkcjonariuszem, że oddalił się od członków najbliższej rodziny, gdyż chciał po prostu iść sobie kupić gumy do żucia.



St. asp. Marcin Nosal i członkowie jego rodziny zrobili więc dłuższy spacer niż planowali i udali się w kierunku ul. Kościuszki. Okazało się, że chłopiec we wskazanym przez niego budynku jednak nie mieszkał, co potwierdzili inni lokatorzy. Powiadomiony o zdarzeniu dyżurny z Komisariatu Policji w Boguszowie-Gorcach do tego momentu także nie uzyskał zgłoszenia o zaginięciu małoletniego.



Chwilę późnej jednak cała historia zakończyła się happy endem, a poszukiwania, ale na własną rękę na hulajnodze elektrycznej, prowadził już ojciec pięciolatka, któremu syn pod jego nieuwagę oddalił się z pobliskiego ogródka. Małoletni został więc ostatecznie przekazany pod opiekę prawego opiekuna.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka