Mowa o laureatach i finalistach olimpiad przedmiotowych z wałbrzyskich liceów. Piotr Kruczkowski wszystkim wręczył listy gratulacyjne, uścisnął dłoń i poczęstował okazałym tortem z okolicznościowym napisem.
Władze miasta, choć de facto szkoły ponadgimnazjalne to domena starostwa powiatowego, starają się zauważać, doceniać i premiować wybitnie uzdolnionych młodych ludzi, z nadzieją, że w dorosłym życiu zechcą pozostać w Wałbrzychu i przyczyniać się do jego rozwoju. Stąd fundowanie stypendiów dla prymusów, spotkania z olimpijczykami i podziękowania dla tych, dzięki którym nazwa “Wałbrzych” jest wymieniana w pozytywnym kontekście.
W Wałbrzychu – jeśli idzie o olimpiady przedmiotowe – prym wiedzie, i pewnie tego prowadzenia tak szybko nie da sobie odebrać – II Liceum Ogólnokształcące.
Tam też uczy się Filip Stramecki, a sukces ociągnął dzięki udziałowi w olimpiadzie wiedzy o żywieniu. - Jedzenie i przygotowywanie posiłków, to moja pasja. Dlatego uczenie się do konkursu nie sprawiało mi szczególnych trudności – mówi olimpijczyk. Uczeń przyznaje jednak, że aby odnieść sukces na tej olimpiadzie, wiedzę trzeba mieć ogromną. - To są składy poszczególnych potraw, produktów żywnościowych, znaczenie napisów na etykietach, znajomość kuchni różnych rejonów świata – opowiada Filip. Udział w konkursie ma też dodatkowy walor. - Dzięki nauce przekonałem się, że najzdrowsza dla mnie jest dieta śródziemnomorska, z jej wspaniałą, aromatyczną oliwą, jarzynami i rybami. Druga korzyść, to indeks wybranej przeze mnie uczelni – wyjaśnia Filip. Laureat nie wyklucza, że zostanie kucharzem i założy własną restaurację, ale inny model zawodowy na przyszłość również bierze pod uwagę.
Zupełnie inny zakres wiedzy posiadła Aleksandra Jaskólska. Uczennica II L.O. Wzięła udział w olimpiadzie wiedzy o Afryce. - To fascynujący kraj, z niekończącymi się problemami politycznymi, gospodarczymi, socjologicznymi. Gdybym miała tam kiedyś pojechać, to na pewno nie do nie pięciogwiazdkowego hotelu w zatłoczonym turystami Egipcie, ale gdzieś w głąb tego “jądra ciemności”, aby na własne oczy zobaczyć z czym muszą się zmagać mieszkańcy tego niesamowitego kontynentu - mówi Ola. Na razie jest w II klasie, matura za rok, a uczelnia, o jakiej marzy, to politechnika. - Ale Afryka zawsze pozostanie w sferze moich marzeń, i wierzę, że kiedyś postawię stopę na Czarnym Lądzie - dodaje Ola.
Olimpijczycy na torcie w Urzędzie Miejskim
Audio
Czytaj na głos
Nie są sportowcami, ale przysparzają Wałbrzychowi chwały. Nie bez kozery zatem dziękuje im nawet prezydent miasta.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.