Piątek, 14 sierpnia
19°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Odszkodowanie zamiast pracy

Audio

Czytaj na głos

Autor: Szela 1 min czytania Wałbrzych

Nawet do 30 tys. zł otrzymają na pożegnanie z Takatą pracownicy z najdłuższym stażem. Po dwóch tygodniach negocjacji zarząd firmy podpisał porozumienie ze związkami zawodowymi w sprawie odszkodowań.

- Wyprowadzka z Wałbrzycha może kosztować Takatę nawet kilka milionów euro – mówi rzecznik firmy, Zbigniew Brzeziński. Kwota jest wysoka, bo ponad połowa załogi, to wieloletni pracownicy, a to właśnie oni otrzymają najwyższe rekompensaty. Większość otrzyma nawet 13-krotność swoich dotychczasowych zarobków. Ci, którzy pracują krótko, 2 – 3 lata, też nie zostaną na lodzie. - Ustaliliśmy, że osoby z małym stażem będą mogły liczyć na 6 - 8 tys. zł – mówi szef zakładowej Solidarności, Janusz Kowalski.

Wypłaty odpraw i odszkodowań obejmą 566 osób, a cała operacja potrwa co najmniej do końca września. Dopiero teraz, po podpisaniu porozumienia można było wszcząć procedurę wręczania wypowiedzeń i naliczania wysokości wypłat. - Negocjacje były trudne, ale jesteśmy zadowoleni z ich efektu. Rzadko się zdarza, aby duże koncerny były tak hojne, rozstając się z pracownikami – podkreśla Janusz Kowalski.

Najważniejsze sprawy zostały już omówione i ustalone, teraz związkowcy pracują jeszcze nad rozwiązaniem sytuacji osób, którym niewiele czasu pozostało do możliwości skorzystania z emerytur osłonowych. - Jeśli okaże się, że to kwestia miesiąca lub dwóch, będziemy się starać, aby taką osobę firma zatrzymała dłużej tak, aby po zwolnieniu z pracy mogła otrzymać świadczenie – mówi związkowiec.

Produkcja w Takacie będzie utrzymana do 31 sierpnia, potem zacznie się demontaż maszyn i przeprowadzka do Rumunii. Co najmniej 50 osób będzie mogło od razu przejść do pracy w Toyocie.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka