Piątek, 12 czerwca
13°C Jelenia Góra
reklamy

O szlacheckich herbach pod Atlantami

Audio

Czytaj na głos

Autor: Sven 1 min czytania

Prowadzący od lat pogadanki na temat historii Dolnego Śląska Romuald M. Łuczyński tym razem przybliżył słuchaczom ciekawą, choć niełatwą gałąź wiedzy, jaką jest heraldyka.

Region pogranicza, częste wojny i zmienna przynależność państwowa Dolnego Śląska nie sprzyjały zachowaniu się na tym terenie najstarszych, jeszcze polskich rodów. Na przestrzeni wieków zostały wyparte przez czeskie, austriackie, a na końcu pruskie.

Najbardziej znanym rodem z naszego regionu są Hochbergowie, którzy władali całą okolicą przez blisko cztery i pół wieku. W historii naszego regionu zaznaczyły się także takie rody jak Zedlitz, Behem, Czetritz, Schaffgotsch, a nawet Hohenzollern. Ich herby zachowały się jeszcze gdzieniegdzie, niestety większość została rozkradziona lub zniszczona razem z pałacami, zamkami i dworami.

Historia herbów sięga średniowiecza i ówczesnej kultury rycerskiej. Widniejąc między innymi na tarczy, stanowiły znak rozpoznawczy na polu bitwy i w czasie zmagań turniejowych. Z czasem, wokół tego zwyczaju wykształcił się cały system hermetycznych pojęć, jak: tarcza, pole, klejnoty, hełm, labry, figura, godło i wiele innych. Zaczęły powstawać bogato ilustrowane herbarze klasyfikujące, spisujące i opisujące herby, bez których byłyby dzisiaj jedynie tajemniczymi obrazkami. Herby zmieniały się wraz z następującymi po sobie stylami, obrastały w szczegóły i ozdoby, dlatego proste w formie i treści znaki rycerskie z czasów średniowiecza i herby barokowe to często dwie różne rzeczy.

Kolejne spotkanie z doktorem Romualdem Łuczyńskim odbędzie się 9 maja. Tematem będą świątynie protestanckie na Dolnym Śląsku.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka