Sobota, 15 sierpnia
21°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Norbert Ebel – autor „Woła i Osła” jest przekonany o sukcesie wałbrzyskiej premiery

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 1 min czytania Wałbrzych

Już dziś godzinie 17.00 w Teatrze Lalki i Aktora w Wałbrzychu, widzowie obejrzą polską premierę „Woła i Osła” autorstwa Norberta Ebla w reżyserii Arkadiusza Porady.

Arkadiusz Porada występował we Frankfurcie w niemieckiej wersji „Woła i Osła”. Tam też narodził się pomysł, by przenieść to widowisko na polską scenę. Nikt wcześniej nie zdecydował się na taki zabieg. Norbert Ebel, który jest autorem wielu spektakli dla dzieci i młodzieży, jest bardzo zadowolony z decyzji Arkadiusza Porady.
- Jestem z tego dumny, że Polska będzie kolejnym krajem, w którym „Wół i Osioł” zaistnieją – mówi Ebel. – W Niemczech ten spektakl grany jest od 1998 roku i wciąż jest bardzo popularny.



- Arkadiusz Porada wyszedł ze swoim pomysłem i zgłosił się do nas, a my uznaliśmy, że może to być naprawdę ciekawe przedsięwzięcie – uważa Zbigniew Prażmowski, dyrektor TLiA w Wałbrzychu. – Oprócz tego jako teatr wydamy książkę w wersji polskiej i niemieckiej, która zawiera dokładną wersję sceniczną polskiej odsłony „Woła i Osła”.



Ksiązka jest ilustrowana i ma służyć jako pomoc dydaktyczna w nauce języka niemieckiego. Wkrótce będzie dostępna w wałbrzyskich sklepach.



Norbert Ebel mówi, że sztuka „Wół i Osioł’ to prezentacja narodzin Jezusa z perspektywy zwierząt.
- Tak do tego podszedłem – mówi Ebel. – Oczywiście pod cechami i zachowaniami zwierząt często ukryte są postawy ludzkie.



Zakończenie spektaklu może być dla części widzów zaskakujące.
- Taki zabieg został przeprowadzony celowo. Chodzi o to, by zostawić niedopowiedzianą historię i zadać sobie pytanie, czy ktoś pojawi się w stajence, by zaopiekować się bezbronnym małym Jezuskiem – mówi Arkadiusz Porada.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka