Wtorek, 21 lipca
18°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Aktualności Kolejny pożar w regionie, tym razem lokalu gastronomicznego Aktualności Chciały poćwiczyć z trenerem personalnym, straciły w sumie blisko 2 miliony złotych! Aktualności Wichura zatrzymała pociąg Aktualności Region już zalany i to jak. Coraz więcej strat! Tragedie i dramaty Śmiertelne potrącenie na przyszpitalnym parkingu Aktualności Pożar na A4. Przejazd całkowicie zablokowany Tragedie i dramaty Zadźgał własną siostrę i ciężko ranił matkę. Usłyszał już zarzuty Tragedie i dramaty Dramatyczny wypadek z udziałem młodego sportowca! Aktualności Otwarto rozbudowaną część Zakładu Endoskopii Zabiegowej Piłka nożna Podgórze Wałbrzych oficjalnie z awansem
reklamy

Nic nie boli, nic nie kosztuje, a życie ratuje. Dlaczego warto zostać dawcą szpiku?

Audio

Czytaj na głos

Autor: red 2 min czytania

Rejestracja zajmuje zaledwie kilka minut i polega na pobraniu wymazu z wewnętrznej strony policzka. O tym, jak zostać potencjalnym dawcą szpiku i jak naprawdę wygląda pobranie komórek macierzystych, rozmawiamy z Marcinem Lewandowskim z Fundacji DKMS.

Fundacja DKMS poszukuje potencjalnych dawców krwiotwórczych komórek macierzystych dla osób chorujących na nowotwory krwi. Dla wielu pacjentów odnalezienie zgodnego dawcy, określanego często jako „bliźniak genetyczny”, jest jedyną szansą na powrót do zdrowia.
– Misją fundacji jest znalezienie dawcy dla każdego pacjenta chorującego na nowotwór krwi – mówi Marcin Lewandowski z Fundacji DKMS.

Rejestracja zajmuje około ośmiu minut.

Potencjalnym dawcą może zostać zdrowa osoba w wieku od 18 do 55 lat. Sama rejestracja jest prosta i bezbolesna.

– Wypełniamy krótki formularz z danymi kontaktowymi, a następnie pobieramy trzy wymazy z wewnętrznej strony policzka. Całość trwa około ośmiu minut. Później trafiamy do bazy potencjalnych dawców – wyjaśnia Marcin Lewandowski.
Nie każda choroba automatycznie wyklucza możliwość rejestracji. Osoby mające wątpliwości mogą porozmawiać z przedstawicielem fundacji i sprawdzić, czy ich stan zdrowia pozwala na dołączenie do bazy.

Szpiku nie pobiera się z kręgosłupa

Jednym z najczęściej powtarzanych mitów jest przekonanie, że szpik pobierany jest z kręgosłupa. W rzeczywistości stosowane są dwie metody.

W około 90 proc. przypadków krwiotwórcze komórki macierzyste pobiera się z krwi obwodowej. Zabieg przypomina oddawanie osocza. Krew przepływa przez specjalny separator, który wyodrębnia potrzebne komórki, a następnie wraca do organizmu dawcy.
– W jednej ręce mamy wkłucie, którym pobierana jest krew, a drugą wraca ona do organizmu. Kilka dni wcześniej dawca przyjmuje czynnik wzrostu, który zwiększa liczbę krwiotwórczych komórek macierzystych – tłumaczy rozmówca.
Druga metoda, stosowana w około 10 proc. przypadków, polega na pobraniu szpiku z talerza kości biodrowej. Zabieg wykonywany jest w znieczuleniu ogólnym.
– Sam przeszedłem takie pobranie. Po obudzeniu miałem z tyłu dwa niewielkie opatrunki. Nie odczuwałem bólu. Niektóre osoby porównują późniejsze dolegliwości do uczucia po uderzeniu się o kant stołu – mówi Marcin Lewandowski.

O wyborze sposobu pobrania decyduje lekarz prowadzący pacjenta, kierując się przede wszystkim tym, która metoda będzie dla chorego najkorzystniejsza.

Organizm szybko się regeneruje

Po pobraniu szpiku z talerza kości biodrowej organizm odbudowuje go w ciągu kilku tygodni. W przypadku pobrania komórek z krwi obwodowej ich liczba jest wcześniej zwiększana za pomocą odpowiedniego leku.
Samo zarejestrowanie się nie oznacza, że dana osoba na pewno zostanie dawcą. Decyduje o tym zgodność genetyczna z konkretnym pacjentem. Według aktualnych danych Fundacji DKMS jej baza liczy około 2,1 mln potencjalnych dawców, a szpik lub krwiotwórcze komórki macierzyste oddało dotychczas 17 tys. osób. [Dane Fundacji DKMS]
– Warto się zarejestrować. Nic nie boli, nic nie kosztuje, a może uratować komuś życie – zachęca Marcin Lewandowski.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka