Czwartek, 13 sierpnia
21°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Mogli zrywać czy też nie?

Audio

Czytaj na głos

Autor: JAZ 1 min czytania Wałbrzych

Wymiana zdań dotyczących zrywania banerów wyborczych, powoli zaczyna przypominać wojnę obu opcji politycznych.

Każda ze stron ma swoją wersję wydarzeń i każda ofiarnie jej broni. Według działaczy Prawa i Sprawiedliwości zostało złamane prawo. Według władz miasta nic takiego nie miało miejsca.



Polityków PiSu zastanawia wiele rzeczy, które według ich opinii nie są ze sobą spójne i dlatego zadają pytania. Dlaczego do tej pory komendant Straży Miejskiej milczy? Dlaczego w sprawie zabiera głos kierownik Centrum Monitoringu Ryszard Błażnik? Dlaczego w końcu strażnicy nie byli umundurowani i działali na terenie będącym własnością PKP? Wszystkie pytania są kierowane do władz Wałbrzycha w kontekście II tury wyborów prezydenckich i cytując Ministra Dworczyka „konieczności gry fair”. - Nie jesteśmy w stanie jednoznacznie stwierdzić kto w spornych miejscach banery powiesił. Wolontariusze pobierają materiały i dysponują je bez szczególnej kontroli, ale w mojej ocenie nawet jeśli nie było zgody PKP na ich rozwieszenie, to nie usprawiedliwia to przeprowadzonej akcji. To ja nakryłem tych ludzi. Poza tym strażnik powinien być wtedy w mundurze. Powinien się przedstawić. Straż Miejska nie może podejmować czynności, które są niezgodne z ustawą – tłumaczy swój punkt widzenia Jerzy Langer.
Problem wydaje się być bardziej złożony, jeśli za pewnik weźmiemy słowa Jerzego Langera, który twierdzi, że władze miasta wcześniej nie poinformowały o zakazach. Polityk PiS zaznaczył także jednak, że nie jest pewien czy ktoś z jego otoczenia sprawdził to na stronie urzędu.



Jerzy Langer wysłał do Prokuratury Krajowej wniosek o objęcie nadzorem Prokuratora Generalnego postępowania prokuratorskiego toczonego w Prokuraturze Rejonowej w Wałbrzychu.



Na załączonych zdjęciach znajduje sie pełna treść listu otwartego skierowanego do dr Romana Szełemeja Prezydenta Wałbrzycha.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka