Środa, 12 sierpnia
15°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

MKS najlepszy jest [FOTO]

Audio

Czytaj na głos

Autor: Sven 1 min czytania Wałbrzych

Jak na razie wiosna sprzyja piłkarzom MKS Szczawno–Zdrój. Wygrali wszystkie trzy mecze, strzelili 10 bramek, stracili tylko jedną. W sobotę bez problemu pokonali rywali z Mieroszowa.

Śnieg z deszczem, zimny wiatr i temperatura o okolicach zera – w takich warunkach przyszło w sobotę rywalizować piłkarzom MKS Szczawno-Zdrój z Białym Orłem Mieroszów. Mecz rozegrany został na sztucznej nawierzchni prze ul. Ratuszowej w Wałbrzychu.



Można powiedzieć, że mecz rozstrzygnął się w pierwszej połowie, która zakończyła się prowadzeniem MKS-u 4 do 0. Przewaga zawodników ze Szczawna nie podlegała dyskusji. Raz po raz na bramkę gości sunęły ataki i gdyby gospodarze wykazali się większą skutecznością, to wynik byłby o dwie, trzy bramki wyższy. W tym czasie po przeciwległej stronie boiska, Damian Michno był praktycznie bezrobotny.



Festiwal strzelecki rozpoczął w 16 minucie Tomasz Mrozowski po idealnym podaniu Michała Nadziei. W 31 minucie Mrozowski zaliczył asystę, podając do Kamila Drąga, który nie dał szans bramkarzowi Orła. Kolejne dwie bramki padły po rzutach rożnych. W obydwu przypadkach dośrodkowywał Tomasz Czechura. Jego podania na bramki zamienili: w 40 minucie Mariusz Kula, a w tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego Wojciech Pyda.



Druga połowa była bardziej wyrównana, a zawodnicy MKS-u kontrowali przebieg gry. Trener Wiesław Walczak dał szansę rezerwowym, którzy zrewanżowali się akcją zakończoną zdobyciem piątej bramki. W doliczonym czasie gry podanie Michała Starczukowskiego na gola zamienił Marcin Łysakowski.



MKS: Michno, Niemczyk, Pyda, Nadzieja, Antas, Drąg, Kiczuła, Czechura, Kula, Mrozowski, Słapek.
Wchodzili: Starczukowski za Kulę, Wojciechowski za Mrozowskiego, Łysakowski za Słapka i Kłosowski za Kiczułę.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka