Piątek, 14 sierpnia
15°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Mirosław Kowalik ogłasza Betlejemską Nowinę

Audio

Czytaj na głos

Autor: Szela 1 min czytania Wałbrzych

Mirosław Kowalik, basista zespołu Raz Dwa Trzy, mieszkaniec podwałbrzyskiej Strugi, skrzyknął przyjaciół, by zagrać i zaśpiewać razem na mszy w kościele. Skromne zrazu przedsięwzięcie zaowocowało mistyczną płytą kolęd i pastorałek “Betlejemska Nowina”. Muzycy planują też wspólne koncerty.

- Naszej próby posłuchał kiedyś przedstawiciel dużej firmy ubezpieczeniowej i zaproponował sfinansowanie płyty – opowiada Mirosław Kowalik.
Muzykom ten projekt początkowo wydawał się nierealny, bo wprawdzie Kowalik jest muzykiem zawodowym, ale pozostali członkowie grupy uprawiają tę dziedzinę sztuki raczej amatorsko. - Los zrządził jednak inaczej. Zmobilizował nas Karim Martusewicz (Voo Voo), przyłączyli się Adam Nowak (Raz Dwa Trzy), Jan Trebunia (Trebunie Tutki), Eugeniu Didyk na trąbce, Eldis La Rosa (perkusja i saksofon). Powstała znakomita grupa – mówi Kowalik.

Na płycie znalazły się utwory z muzyką Mirosława Kowalika i jego słowami, słowa do kilku utworów napisała żona Kowalika, Izabela Domańska-Kowalik. W nagraniu wzięły też udział rodziny wykonawców, ich żony i dzieci.
- To bardzo proste piosenki, opowiadające o uczuciach, jakie niesie ze sobą narodzenie Jezusa, o nadziejach, radości i znaczeniu tego świętego dnia. Ale muszę przyznać, że się podobają - mówi Mirek Kowalik.

Zespół pracował nad aranżacjami w Miejskim Ośrodku Kultury w Nowej Rudzie od marca do września tego roku pod okiem Leszka Palczaka. Teksty sprawdzili księża i potwierdzili, że są zgodne z nauką Kościoła. Dzwonki, pobrzmiewające w nagraniach, pochodzą z kolekcji Mariana Łysakowskiego z Zielonej Góry.
- Ta płyta bardzo nas ze sobą związała, chcemy kontynuować naszą artystyczną działalność jako grupa Tabasco Club. Wszyscy mieszkamy na Dolnym Śląsku, Ośrodek Kultury w Nowej Rudzie stoi dla nas otworem, mamy propozycje zagrania koncertów. Myślę, że jest to początek wspólnego muzykowania i obdarzania radością nie tylko innych, ale także siebie - podkreśla Mirosław Kowalik.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka