Niedziela, 26 lipca
26°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Minimalna porażka [FOTO]

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 2 min czytania Wałbrzych

W hali Aqua Zdrój oglądaliśmy wyrównany pojedynek Polski z Włochami. Przed spotkaniem Polska zajmowała 3 miejsce w grupie A, tuż przed drużyną Italii – różnicą drużyn był jedynie bilans zdobytych i straconych punktów. Starcie było niezwykle ważne, szczególnie, że to już półmetek fazy grupowej. Niestety to Polacy musiel

Pierwsza kwarta była pod dyktando Polaków. Krzysztof Bandura rzucił 8 punktów, z kolei grający trener Piotr Łuszyński rzucił 7 oczek. W drugiej odsłonie Włosi zaczęli gonić wynik, uaktywnił się Fabio Raimondi, który rzucił aż sześć punktów. Dodatkowo to naszym rywalom udawało się wykańczać kontry – w pierwszej połowie skutecznie zakończyli tak aż 5 akcji. Do przerwy utrzymaliśmy trzypunktową przewagę 35:32.



Włosi trzecią kwartę rozpoczęli od mocnego uderzenia, rzutem za trzy popisał się Fabio Raidmondi, który wyrównał wynik na 37:37. Akcja toczyła się kosz za kosz. I jednym, i drugim przytrafiały się błędy techniczne, ale kilka doskonale zgranych akcji pozwoliło Polakom wyjść na prowadzenie 43:39. Na 5 minut przed końcem kwarty Mateusz Fiipski podał do niepilnowanego Andrzeja Macka – było już 45:39 i trener Carlo DI Giusto musiał wziąć czas, żeby uspokoić grę swojego zespołu. W kocówce 3 kwarty Włochom udało się odrobić straty przez to, że Polakom przytrafiło się kilka niecelnych rzutów z rzędu, a rywale zbierali piłkę i ekspresowo ruszali do kontr. 3 kwarta skończyła się wynikiem 55:53.



Ostatnie 10 minut dostarczyło nieprawdopodobnych emocji. Włosi kontrowali, atakowali i na 6 minut przed końcem meczu było 61:65. Piotr Łuszyński na nieco ponad dwie minuty do końca meczu rzucił z dystansu, na tablicy było 65:67, Włosi chcieli kontrować, ale popełnili błąd pod koszem i piłka wróciła znów w ręce Polaków. Łuszyński ponownie trafił za dwa i na 1:42s przed końcem był remis 67:67. Łuszyński faulowany w końcówce nie wykorzystał dwóch rzutów osobistych po czym wywalczył piłkę i ruszył z kontrą, podał do Marcina Balcerowskiego ale ten, faulowany nie trafił do kosza. Ustawił się na linii rzutów osobistych i niestety wykorzystał tylko jeden. Na 18 sekund końca meczu Włosi prowadzili 70:68. Wywalczyliśmy piłkę, ale w ostatniej sekundzie Balcerowski nie rzucił spod kosza na wyrównanie. Ostatecznie mecz zakończył się 68:70.



Źródło: PZKosz

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka