Sobota, 22 sierpnia
13°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Mieszkańcy kontra kopalnia

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 2 min czytania

Wczoraj w Czarnym Borze odbyło się spotkanie mieszkańców Czarnego Boru i Grząd z przedstawicielami Kopalni Melafiru, w obecności przedstawicieli władz samorządowych.

reklamy

Inicjatorem zorganizowania spotkania był Jarosław Buzarewicz, radny powiatu wałbrzyskiego.
- Zaprosiłem na spotkanie przedstawicieli władz gminy i przedstawicieli Kopalni Melafiru, a także mieszkańców, żebyśmy wspólnie rozwiązali problem związany z olbrzymim zapylaniem powietrza w naszej miejscowości - mów Buzarewicz.



Spór na linii mieszkańcy-kopalnia wraca co jakiś czas. Jeszcze kilka lat temu największym utrapieniem dla mieszkańców Czarnego Boru był transport samochodów ciężarowych odbywający się ulicą Główną. Wybudowanie obwodnicy w dużej części odciążyło centrum wsi od tegoż transportu i zapewne satysfakcjonuje osoby tu mieszkające. Od pewnego czasu ludzie jednak skarżą się na olbrzymie zapylenie, co powoduje sporo niedogodności.
- Mieszkam w sąsiedztwie kopalni i widzę co się dzieje. Myślę, że kopalnia nie reaguje na nasze sygnały i to zapylenie jest duże i odbija się na naszym zdrowiu - mówi Henryk Łyzuń z Grząd.



Jarosław Buzarewicz wspomniał na spotkaniu, w którym uczestniczyło około 40 osób, o badaniach, jakie zostały przeprowadzone w Czarnym Borze przez WIOŚ, a także przedstawicieli Uniwersytetu Ślaskiego, którzy wskazali, że zapewne działalność kopalni ma bezpośredni wpływ na jakość powietrza w Czarnym Borze i Grzędach. Reprezentujący radę gminy, przewodniczący komisji spraw społecznych i ochrony środowiska, radny Tomasz Kosek uważa, że należy szukać kompromisu.
- Udało się zrobić obwodnicę, o którą mieszkańcy zabiegali od lat - mówi Kosek. - Rozmawiamy z przedstawicielami Melafiru, zgłaszamy uwagi mieszkańców, by te uciążliwości były jak najmniejsze. Moim zdaniem trzeba szukać kompromisu i wyjścia z tej sytuacji, bo w kopalni przecież pracują mieszkańcy naszej gminy i o tym też nie możemy zapomnieć.



Z relacji Daniela Wyrwała, kierownika kopalni, wynika, że firma robi wiele, by uciążliwości były jak najmniejsze. W tym celu zamontowane zostaną na stałe czujki, które będą monitorować na bieżąco sytuację dotyczącą zapylenia. - Wysłuchujemy tych zarzutów i przekazujemy je zarządowi kopalni - mówi Wyrwał. - Na wyrobisku są zraszacze, które działają, dokonaliśmy nasadzeń, ale nie jesteśmy w stanie usunąć wszystkich uciążliwości.



Mieszkańcy tymczasem piszą kolejne wnioski, skargi na działalność Melafiru, domagają się faktycznego zraszania, uważają, że samochody jeżdżą nieoplandekowane, a nasadzenia nie spełniają swojej roli.
- Mydlicie ludziom oczy - mówi Jarosław Buzarewicz. - Moim zdaniem sytuacja nie ulega poprawie i jedynym wyjściem jest wejście w spór zbiorowy, ale o tym powinni zadecydowć mieszkańcy i zapewne za parę tygodni podejmiemy decyzję.



Z tymi zarzutami nie zgadza się Daniel Wyrwał.
- Kopalnia nie jest obojętna na te skargi i nadal będziemy podejmować działania, które zadowolą mieszkańców - mówi Wyrwał.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka