Piątek, 24 lipca
13°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji
reklamy

Mieszkańcy i strażnicy reagują na krzywdę zwierząt

Audio

Czytaj na głos

Autor: Straż Miejska Wałbrzych 1 min czytania

W ostatnich dniach funkcjonariuszki Straży Miejskiej w Wałbrzychu dwukrotnie interweniowały w sprawach dotyczących rannych ptaków, którym w przypadku nieudzielenia pomocy grozi śmierć lub kalectwo.

Pierwsze zgłoszenie wpłynęło z ulicy Gwarków. Jedna z mieszkanek zauważyła ranną kaczkę, która nie była w stanie się poruszać. Na miejsce udał się patrol, który potwierdził zasadność zgłoszenia. Zwierzę miało poważnie uszkodzoną nogę. Kaczka została bezpiecznie przetransportowana do zaprzyjaźnionej fundacji zajmującej się pomocą dzikim zwierzętom. Tam otrzymała odpowiednią opiekę weterynaryjną oraz miejsce do spokojnej rekonwalescencji.

Kilka dni później strażniczki interweniowały przy ulicy Orkana, gdzie przechodnie zauważyli gołębia zwisającego z linii elektrycznej. Ptak był zaplątany w linkę, która owinięta była wokół jednej z jego nóg i zaczepiona o przewody elektryczne. Jak ustalono, gołąb wisiał tak przez co najmniej dwa dni, próbując się bezskutecznie uwolnić. Był wycieńczony walką o uwolnienie. Funkcjonariuszki wezwały na miejsce Straż Pożarną. Przy pomocy specjalistycznego sprzętu, udało się bezpiecznie ściągnąć gołębia. Ptak również został niezwłocznie przetransportowany do fundacji „Dzika Nadzieja”. Okazało się, że jego stan jest bardzo poważny – linka wrzynała się głęboko w skórę, uszkadzając nogę, którą prawdopodobnie nie da się uratować. Gołąb był nadto bardzo głodny, skrajnie wycieńczony. Jak opowiadały strażniczki, zamiast reagować strachem, ptak wtulał się w ich dłonie, jakby czuł, że wreszcie jest bezpieczny.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka