Sobota, 1 sierpnia
20°C Wałbrzych
CZYTAJ RÓWNIEŻ
Tragedie i dramaty Przemoc nie zna wieku. 90-latek podejrzany o znęcanie się nad żoną 112 Trzy osoby ranne, w tym dwójka dzieci Aktualności Szokujące odkrycie: Polska kolebka chrześcijaństwa odnaleziona w Wałbrzychu! Aktualności Budynek dostanie drugie życie, a wraz z nim powstanie 10 nowych mieszkań komunalnych Aktualności Królowie wałbrzyskich ulic [21.07] Nekrologi Zmarł Paweł Spychała Tragedie i dramaty Wyglądało to dramatycznie, auto do całkowitej kasacji Koszykówka Reprezentant Polski w koszykarskim Górniku 112 Śmierć na autostradzie Piłka nożna Prezes Górnika zrezygnował z funkcji

Mateusz Janik startuje w Mistrzostwach Europy w biathlonie

Audio

Czytaj na głos

Autor: PAW 1 min czytania Europa

Krasimir Anew wywalczył upragniony tytuł mistrza Europy w biegu indywidualnym.

Z Polaków najlepiej wypadł Mateusz Janik, który zajął 41. miejsce. Zawodnik AZS AWF Wrocław zebrał cztery karne minuty podczas dwóch pierwszych strzelań, w drugiej części rywalizacji był już bezbłędny, ale nie udało mu się przedłużyć serii startów z miejscami w pierwszej czterdziestce Pucharu IBU.



Drugiego dnia Mistrzostw Europy zaplanowano biegi mieszane. W supermikście złoty medal wywalczyli Jewgienia Pawłowa i Dmitrij Małyszko. Nasz zespół do ostatniego strzelania znajdował się w ścisłej czołówce, ale po karnej rundzie spadł na czternaste miejsce. Polskę reprezentowała para Magdalena Gwizdoń-Mateusz Janik. Nasi reprezentanci podczas zawodów Pucharu IBU w Lenzerheide wywalczyli w tej konkurencji piąte miejsce. Bardzo długo zapowiadało się na powtórkę. Po pierwszej zmianie Magdaleny Gwizdoń Polska znajdowała się na czwartym miejscu. Mateusz Janik przez chwilę znajdował się na medalowej pozycji, ale po trzech pudłach w stójce spadł na siódme miejsce. Na półmetku nasz zespół tracił do liderów tylko nieco powyżej pół minuty.



Niestety druga część rywalizacji nie była już tak udana. Mimo tego, że Gwizdoń biegała karną rundę po stójce wciąż, polska para wciąż znajdowała się w grze o wysokie lokaty. Na ostatnie strzelanie Mateusz Janik wbiegł jako szósty. Cztery pudła i konieczność pokonywania karnej rundy spowodowała, że Polak momentalnie osunął się na czternaste miejsce.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka